Spiker krzyczał na skoczni, a Kamil Stoch nie zawiódł. Znowu to zrobił

2 godzin temu
Zdjęcie: Skoczek narciarski w kasku oraz kombinezonie sportowym z widocznym logo sponsorów, skierowany w stronę aparatu, w tle rozmyte sylwetki innych osób oraz tablica sponsora.


"Kamil Stoch wrócił" - krzyczał spiker na skoczni po skoku naszego wielkiego mistrza w kwalifikacjach do czwartkowego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen (1 stycznia, godz. 14.00). 38-latek oddał bardzo dobry skok i zajął dziewiąte miejsce. Po raz trzeci w tym sezonie zameldował się w tym sezonie w serii punktowanej.
Idź do oryginalnego materiału