Sochan wyleciał z klubu! Gortat reaguje

3 godzin temu
To, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Jeremy Sochan ostatecznie opuścił szeregi San Antonio Spurs. Jedyny Polak w NBA został zwolniony z kontraktu i jest teraz tzw. wolnym agentem. Czy niedługo podpisze nową umowę z innym zespołem w najlepszej koszykarskiej lidze świata? Marcin Gortat ma wątpliwości.
Jeremy Sochan od dłuższego czasu nie mieścił się w planach trenera San Antonio Spurs, Mitcha Johnsona. Mimo to, wydawało się, iż 22-latek zostanie w klubie z Teksasu do końca sezonu. Jednak w środę 11 lutego gruchnęła wiadomość zza oceanu, iż reprezentant Polski został zwolniony z kontraktu i może szukać sobie nowego klubu.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Sochan zostanie w NBA? Gortat nie jest przekonany
Sytuacja z byłym już silnym skrzydłowym Spurs zaskoczyła wielu obserwatorów koszykówki. Nie dalej jak dwa dni temu trener ekipy z Teksasu zapewniał: - Nic się nie zmieniło w sprawie planu wokół Jeremiego. Jest wciąż proszony o to, aby być naszym defensywnym rozpraszaczem i wszechstronną częścią naszego ataku. Rozumiemy, iż chciałby grać więcej. Cieszę się, iż tego dokładnie chce, bo tak waleczne nastawienie jest niezbędne, by utrzymać się w lidze.


Już w środę 11 lutego późnym wieczorem polskiego czasu dziennikarz ESPN Shams Charania napisał w portalu X:
"San Antonio Spurs i skrzydłowy Jeremy Sochan uzgodnili warunki jego zwolnienia, aby zawodnik z drużyny najlepszych debiutantów z 2023 r. mógł zostać wolnym agentem, donoszą źródła ESPN. Oczekuje się, iż Sochan będzie wybierać spośród kilku zainteresowanych ekip".



Reprezentanta Polski zdawkowym "Dziękujemy" pożegnał także klub z Teksasu. Jaka przyszłość rysuje się przed 22-latkiem? Marcin Gortat, który występował w NBA w latach 2007-19, na swoim profilu w portalu X dodał w tej sprawie komentarz:
"Bardzo ciężka sytuacja JS. o ile dostanie angaż w jakiejś ekipie, to będzie musiał zapracować na minuty, a potem być produktywnym. o ile nie znajdzie ekipy to przed nim najważniejsze wakacje w życiu. Trzeba się mocno przygotować, a potem iść po swoje w lidze letniej".






Swego czasu zainteresowanie Jeremy'm Sochanem przejawiali przede wszystkim przedstawiciele New York Knicks czy Phoenix Suns. W kontekście Polaka mówiło się także o innych klubach NBA m.in. Chicago Bulls oraz Charlotte Hornets. Przed zamknięciem okna transferowego w NBA (5 lutego) nic konkretnego w jego sprawie się nie wydarzyło.
Jeremy Sochan w tym sezonie NBA średnio przebywał na parkiecie przez 12,8 minuty, w trakcie których zdobywał 4,1 punktu, miał 2,6 zbiórek i 1 asystę. Jednak zwłaszcza w ostatnim miesiącu jego rola w zespole San Antonio Spurs była marginalna.
Idź do oryginalnego materiału