Sochan błysnął z Lakers. Ale co się stało po meczu?! Rywal zaatakował Polaka

21 godzin temu
San Antonio Spurs było drużyną wyraźnie lepszą w czwartkową noc. Zespół Jeremy'ego Sochana pokonał 107:91 Los Angeles Lakers, a sam Polak zdobył kilka punktów. Zdobył też większą "sławę" w mediach społecznościowych po ostatniej syrenie. Starł się bowiem z jednym z rywali. Na parkiecie się zakotłowało. Do akcji wkroczył choćby Luka Doncić.
"Sytuacja Jeremy'ego Sochana w ostatnich tygodniach jest dość trudna. Trener Mitch Johnson przestał brać reprezentanta Polski pod uwagę nie tylko przy ustalaniu wyjściowej piątki, ale także przy rotacji z ławki. W efekcie Sochan gra coraz rzadziej" - pisał Marcin Jaz ze Sport.pl. W czwartkową noc 22-latek pojawił się na boisku, ale tylko na 11 minut. W tym czasie zdobył jedną asystę i sześć punktów, przyczyniając się do zwycięstwa San Antonio Spurs nad Los Angeles Lakers - 107:91.


REKLAMA


Zobacz wideo Marcin Gortat odpowiada na zaczepki Mameda Chalidowa! "On jest mistrzem"


San Antonio Spurs pokonali Los Angeles Lakers w NBA. Jeremy Sochan i rywal głównymi bohaterami
Cały mecz przebiegał pod dyktando San Antonio Spurs. Drużyna Polaka wygrała każdą z czterech kwart. Po pierwszej prowadziła minimalnie, bo tylko 23:20. Później dopisała kolejne 22 punkty, a rywale 20. Różnice były większe w trzeciej i czwartej kwarcie. Wynosiły kolejno sześć i pięć punktów.Więcej jednak niż o grze Polaka, mówi się o spięciu, do jakiego doszło między nim a jednym z rywali już po ostatniej syrenie.
W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać wymianę słowną Sochana z Jarredem Vanderbiltem. Amerykanin podszedł do naszego rodaka i zbliżył się do niego dość wyraźnie głową. Napięcie było coraz większe. Zauważył to De'Aaron Fox i podszedł do zawodników, próbując ich rozdzielić, a konkretnie odepchnąć Vanderbilta.


Jak się okazało, na wymianie słownej się nie skończyło. Nagle koszykarz z Los Angeles dotknął palcem wskazującym Polaka, co nieco go zirytowało i doszło do zamieszania. Do akcji włączył się jeszcze jeden zawodnik z San Antonio, który odepchnął Amerykanina. Później wkroczył też Luka Doncić, który przyglądał się scenom z bliska. Przytrzymał Sochana i próbował uspokoić innych uczestników spięcia.
A o co w ogóle poszło 22-latkowi i Vanderbiltowi? Jak podaje profil Spurs Culture na X, "podobno Jeremy Sochan krzyczał: 'Do diabła, nie!' za każdym razem, gdy Vanderbilt oddawał rzut w pobliżu ławki Spurs". To mocno nie spodobało się Amerykaninowi, który po ostatniej akcji postanowił wyjaśnić tę kwestię z Polakiem. "Mój Sochan. Płaczę", "Co za G.O.A.T., chłopie", "Wygląda na to, iż Sochan wrócił. Witaj z powrotem, Jeremy!!" - śmiali się internauci.


Zobacz też: 26 sekund do końca meczu i wszystkie oczy na Sochana. Czekał na to od miesiąca.


San Antonio Spurs na kursie po mistrzostwo NBA
Dzięki ostatniemu zwycięstwu San Antonio Spurs zajmuje drugą lokatę w tabeli Konferencji Zachodniej z bilansem 26-11. Prowadzi Oklahoma City Thunder (31-7). Los Angeles Lakers (23-12) plasuje się na czwartym miejscu, trzeci są Denver Nuggets (25-12).
Idź do oryginalnego materiału