Awaryjnie powołany do reprezentacji Słoweni Klemen Cebulj po meczu z Polakami opowiedział o tym, w jakim trybie dowiedział się, iż będzie "gasił pożar" w miejsce kontuzjowanego Tine Urnauta. Zapytany przez korespondenta Interii odniósł się także do sytuacji kluczowej pod koniec drugiego seta, gdy najpierw szedł w zaparte, iż nie dotknął ciałem siatki. Co myśli o swoim postępowaniu?