Coco Gauff pożegnała się z marzeniami o pierwszym w karierze tytule wielkoszlemowym w Australian Open na etapie ćwierćfinał imprezy. Amerykanka przegrała w meczu trwającym 59 minut z Eliną Svitoliną 1:6, 2:6. 21-latka po zejściu z kortu udała się w strefę, gdzie miała być poza zasięgiem kamer, ale chwyciły one moment, gdy ta rozbija o podłogę swoją rakietę.
REKLAMA
Zobacz wideo Kacper Tomasiak, jakiego nie znacie. 7 faktów o multimedaliście olimpijskim
Gauff się usprawiedliwiła. Świątek i Djoković myślą podobnie
W pomeczowej wypowiedzi triumfatorka dwóch turniejów wielkoszlemowych w karierze usprawiedliwiała się tym, iż musiała dać upust swoim emocjom, ale nie robi takich rzeczy przy dzieciach. Zadała też jedno dosyć istotne pytanie, sugerując dialog w kwestii wypracowania zadowalającego rozwiązania. - Po prostu poświęciłam chwilę, żeby to zrobić. Nie uważam, żeby to było coś złego. Nie robię tego na korcie przy dzieciach i tym podobnych, ale wiem, iż musiałam dać upust tym emocjom. Być może uda się przeprowadzić kilka rozmów, ponieważ wydaje mi się, iż na tym turnieju jedynym prywatnym miejscem, jakie mamy, jest szatnia - komentowała, odnosząc się do kwestii prywatności tenisistek i tenisistów.
Do całej sprawy odniosła się także Iga Świątek, która poparła słowa Amerykanki. - Pytanie brzmi: czy jesteśmy tenisistami, czy zwierzętami w zoo, które są obserwowane choćby wtedy, gdy robią kupę? To oczywiście przesada, ale miło byłoby mieć trochę prywatności - przyznała. Novak Djoković powiedział mediom: „Zgadzam się z nią [Gauff]. To naprawdę smutne, iż nie można się nigdzie ruszyć, schować i wyładować frustracji, gniewu w sposób, którego nie uchwyci żadna kamera".
Organizatorzy Wimbledonu mówią "nie"
Według doniesień "The Times", jeden ze znanych agentów tenisowych napisał do organizatorów wszystkich turniejów wielkoszlemowych, a więc Australian Open, French Open, Wimbledon oraz US Open z pytaniem, czy prywatność zawodników nie jest naruszana przez kamery umieszczone poza kortem.
Zobacz też: Gdyby decydował Austriak, Polska straciłaby srebrny medal!
"All England Lawn Tennis and Croquet Club", a więc organizator Wimbledonu przekazał w liście do zawodników i zawodniczek, iż nie są planowane żadne zmiany w tegorocznej edycji. Poinformował o tym Tom Kershaw z "The Times". "Wimbledon poinformował zawodników, iż nie będzie wprowadzał żadnych zmian w ustawieniach kamer podczas tegorocznych rozgrywek, pomimo sprzeciwu wobec dostępu do materiałów zakulisowych podczas Australian Open" - napisał na łamach dziennika.
W liście dodano, iż władze Wimbledonu "są w pełni świadome konieczności priorytetowego traktowania zawodników", deklarując przejrzenie wszystkich nagra przed ich emisją. Położenie wszystkich kamer ma być jawne dla wszystkich uczestników rywalizacji, by zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
139. edycja Wimbledonu odbędzie się w dniach 29 czerwca - 12 lipca. Tytułu wśród singlistek będzie broniła Iga Świątek, zaś wśród singlistów Jannik Sinner.

2 godzin temu












![Bydło trzyma cenę, ale handel hamuje. Sprawdź stawki za byki, jałówki i krowy [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/17/145189.webp)

