Słodko-gorzki początek mistrzostw Europy w Birmingham

1 godzina temu

Ze zmiennym szczęściem rozpoczęli Polacy rywalizację w 27. lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Birmingham. W pierwszej sesji zawodów awanse do kolejnych rund wywalczyli Filip Ostrowski, Krystsina Tsimanouskaya, Maksymilian Szwed i Izabela Smolińska. Do finału rzutu młotem awansował Paweł Fajdek, a w wieczornym finale pchnięcia kulą wystąpią Konrad Bukowiecki i Szymon Mazur. Z eliminacjami pożegnali się m.in. Maciej Wyderka, Bartosz Kitliński i Wojciech Nowicki.

W poniedziałkowy poranek na położonym na północ od centrum Birmingham Alexander Stadium rozpoczęła się 27. edycja lekkoatletycznych mistrzostw Europy. Już w pierwszej sesji zawodów na starcie pojawiło się spore grono biało-czerwonych.

Biegowe rozczarowania i radości

W eliminacjach biegu na 800 metrów jedynym z trójki Polaków, który wywalczył awans do półfinału, był Filip Ostrowski. Reprezentant Polski zajął trzecie miejsce w swojej serii z czasem 1:45.35.

Starałem się kontrolować ten bieg, nie dać się zamknąć – przyznał po starcie Ostrowski.

fot. Tomasz Kasjaniuk

Niemiłą niespodziankę sprawił Maciej Wyderka. Polak wyraźnie osłabł na finiszowej prostejm zajął w swojej serii piąte miejsce i nie awansował do półfinału. Kwalifikacji nie wywalczył także Bartosz Kitliński, złoty medalista niedawnych mistrzostw Polski.

– Byłem pierwszy nie wchodzący, a na listach byłem 16, czyli teoretycznie powinienem wejść. Zawiodła taktyka. Treningi szły dobrze, widać to było na mistrzostwach Polski. Chyba nie potrafię jeszcze biegać na takich turniejach. Czegoś brakuje pod tym kątem. Chciałem finiszować jak w Białymstoku. Zadecydowało to, co działo się na 250 metrów przed metą. Wtedy było jeszcze zgodnie z planem, ale chwilę później spadłem na dalsze miejsce. Próbowałem gonić na ostatniej prostej, ale nie zdążyłem – powiedział Bartosz Kitliński.

Bez większych problemów do wieczornego półfinału biegu na 100 metrów awansowała Krystsina Tsimanouskaya. Reprezentantka Polski pokonała dystans w 11.30.

W półfinale rywalizacji na 400 metrów zameldował się Maksymilian Szwed. Polak zwracał uwagę na trudności związane ze startem z dziewiątego toru.

Nie czułem się pewnie na dziewiątym torze, za wolno zacząłem – przyznał Szwed, któremu kilka zabrakło, aby być zwolnionym ze startu w pierwszej rundzie. Zgodnie z obowiązującymi od kilku lat na mistrzostwach Europy zasadami czołowa dwunastka tabel zaczyna bowiem rywalizację od półfinałów.

fot. Radosław Jóźwiak

Z dwójki polskich płotkarek startujących w Birmingham zdecydowanie lepiej spisała się Izabela Smolińska. Finiszowała trzecia w biegu pierwszej rundy i z czasem 55.91 awansowała do półfinału. Sztuka ta nie udała się Annie Gryc.

Fajdka rzut na wagę finału

Długo trzymał w niepewności swoich kibiców Paweł Fajdek. W pierwszej serii kwalifikacji rzucił niespełna 75 metrów, potem posłał młot w siatkę i przed trzecią próbą był na granicy awansu. W decydującej próbie uzyskał jednak wartościowe 77.35. Ta odległość zagwarantowała mu start we wtorkowym finale.

fot. Tomasz Kasjaniuk

Wyniki z pierwszej grupy były niespodziewanie słabe. To sprawiło, iż się zbyt mocno rozluźniłem. Stąd problemy. Oczekiwania były większe. Zacząłem niezbyt dobrze, ale w trzeciej kolejce udało się oddać poprawny rzut. Zero stresu. W finale będą zupełnie inne emocje. Tam jest walka o medale, trzeba się od pierwszej kolejki nastawić na dalekie rzuty. Czołówka jest wyrównana. Koło jest różne, momentami tępe, w innych miejscach śliskie. Dużo zależy od tego, jak kto się ustawia do rzutu – tłumaczył Fajdek.

Mistrzostwa Europy nie obroni borykający się w ostatnich miesiącach z różnymi problemami Wojciech Nowicki.

Naturalne, iż chciałem tutaj rzucić daleko. Na szczęście nie ma już śladu po kontuzji, ale niestety nie mam czucia sprzętu. Walczę z techniką – powiedział podopieczny Joanny Fiodorow.

Do finału rzutu młotem nie awansowali także Dawid Piłat i Marcin Wrotyński.

W wieczornym finale pchnięcia kulą zobaczymy obu polskich reprezentantów. Ósmy w kwalifikacjach był Konrad Bukowiecki, a jedenasty Szymon Mazur.

fot. Radosław Jóźwiak

Na kwalifikacjach swoją przygodę z mistrzostwami Europy zakończyli natomiast kulomiotka Zuzanna Maślana oraz skoczek w dal Piotr Tarkowski.

Wieczorem kolejne szanse dla biało-czerwonych

W poniedziałkowy wieczór w Birmingham na kibiców czekają kolejne starty reprezentantów Polski. Na bieżni pojawi się Ewa Swoboda, która będzie ścigać się na 100 metrów.

W programie znalazł się także finał pchnięcia kulą mężczyzn z udziałem Konrada Bukowieckiego i Szymona Mazura oraz finał sztafety mieszanej z udziałem Polaków. Do rywalizacji przystąpi również Anita Włodarczyk, która wystartuje w kwalifikacjach rzutu młotem.

Źródło: PZLA, red

fot. w nagłówku Radosław Jóźwiak

Idź do oryginalnego materiału