Michał Świerczewski zareagował dość gwałtownie i tuż po finale Pucharu Polski zwolnił Łukasza Tomczyka. Antoni Bugajski uważa, iż niepowodzenie młodego szkoleniowca to głównie „zasługa” właśnie właściciela Rakowa Częstochowa. „Jaka to szkoda, iż dał się skusić milionerowi spod Jasnej Góry...” - ocenił dziennikarz w „Przeglądzie Sportowym Onet”.