Skromne zwycięstwo Atalanty i aktywny Zalewski w roli głównej

11 godzin temu

Atalanta sięgnęła po cenne trzy punkty, wygrywając z Torino 1:0 i jeszcze bardziej ugruntowała swoją pozycję w górnej części tabeli Serie A. Przez większą część spotkania na boisku oglądaliśmy Nicolę Zalewskiego, który ponownie był jedną z ważniejszych postaci zespołu z Bergamo.

Polski reprezentant ponownie rozpoczął mecz w podstawowej jedenastce i występował tuż za napastnikiem. Takie ustawienie gwałtownie przyniosło efekty. Już w 13. minucie Atalanta objęła prowadzenie po trafieniu Charlesa De Ketelaere, który wykorzystał dobre podanie Bernasconiego i zdobył swoją trzecią bramkę w bieżących rozgrywkach ligowych.

Aktywny Zalewski w roli głównej. Skromne zwycięstwo Atalanty

Niedługo później gospodarze mogli podwyższyć wynik. W 35. minucie bliski szczęścia był Zalewski, jednak jego uderzenie świetnie obronił Paleari. Do przerwy Atalanta utrzymała więc skromne, jednobramkowe prowadzenie.

Po wznowieniu gry zespół z Bergamo przez cały czas przeważał i stwarzał kolejne sytuacje, ale brakowało mu wykończenia. Torino długo pozostawało w defensywie, ale w końcówce spotkania goście zaczęli groźniej atakować. Swoich szans nie wykorzystali Maripan, Simeone ani Ilkhan, a trzy najważniejsze interwencje zanotował Carnesecchi, ratując gospodarzy przed stratą gola.

W 79. minucie Zalewski opuścił murawę, a zastąpił go Mario Pasalić. Zmiana nie wpłynęła na obraz gry – Atalanta dowiozła zwycięstwo do końca i dzięki temu umocniła się na siódmej pozycji w tabeli. Torino z kolei spadło na 12. miejsce.

Występ Zalewskiego był bardzo aktywny. Oprócz groźnego strzału Polak oddał jeszcze kilka innych uderzeń, zaliczył cztery udane dryblingi, notował 77 procent celnych podań i stworzył kolegom dobrą okazję. W statystyce dryblingów był najlepszym zawodnikiem na boisku.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Ziółkowski z kolejnymi minutami. Spokojne zwycięstwo Romy
  • Lazio ma nowego pomocnika. Szpilka wbita Romie
  • Sarri zaskoczył. Nie zna swojego nowego piłkarza

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału