Jeszcze parę miesięcy temu mało który polski kibic słyszał o kimś takim jak Damian Knyba. 29-latek powoli przebijał się po szczeblach wagi ciężkiej, aż nagle otrzymał życiową szansę i okazję do pokazania się na wielkiej scenie. Miał stanąć do walki z Agitem Kabayelem, a więc jednym z najlepszych zawodników w królewskiej kategorii, który otwarcie mówi o chęci zmierzenia się z Ołeksandrem Usykiem.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie
Skandaliczne zachowanie Knyby. Co on zrobił?
Ostatnie poczynania Knyby były oczywiście szeroko opisywane w polskich mediach, w tym na popularnym portalu "bokser.org". Pracujący tam dziennikarz Łukasz Furman w mediach społecznościowych przedstawił swoją opinię na temat przegranej walki 29-latka. Był zdania, iż sędziowie słusznie ogłosili w trzeciej rundzie techniczny nokaut.
- W 4. rundzie skończyłoby się ciężkim KO i mogło być po karierze. A tak można lecieć na bajerce "za wcześnie", "sędzia skrzywdził" i zrobić kolejne podejście do czegoś dużego po 2-3 zwycięstwach - napisał Furman, który dyskutował wówczas z trenerem Aleksandrem Maciejowskim.
ZOBACZ TEŻ: Promotor nagle ogłosił ws. kariery Joshuy
Okazało się, iż ten komentarz niedługo później dostrzegł sam Knyba, który postanowił wejść w kontakt z dziennikarzem. Oto, jak ich interakcję relacjonował Furman na "bokser.org":
- Dziś napisał do mnie Damian z pytaniem, czy to ja pisałem. Odpisałem mu: "Tak. Uważam, iż przerwanie było słuszne". Kilka sekund później dostałem od naszego niedoszłego mistrza telefon... Już nigdy nie dam ci wywiadu. Jesteś dwulicową ***** - reszta była już wyzwiskiem w moim kierunku. [...] Próbowałem się przebić przez ten ściek wyzwisk pod moim adresem, nie udało się, więc w 43. sekundzie się rozłączyłem - podsumował dziennikarz.
Bilans Damian Knyby to w tej chwili 17 zwycięstw, w tym 11 przez nokaut, oraz 1 porażka.

2 godzin temu













