Skandal na trybunach podczas meczu Legii. Jest stanowisko klubu

5 dni temu

Dwie absolutnie kuriozalne decyzje sędziego Sylwestrzaka i całe zamieszanie wokół zamknięcia sektoru gości to nie jedyne złe wieści związane z meczem Legii Warszawa z Wisłą Kraków. Na jednym ze zwykłych sektorów i tak pojawili się sympatycy Białej Gwiazdy, co spotkało się z reakcją lokalnej publiczności. Klub z Łazienkowskiej zajął stanowisko w sprawie ostatnich ekscesów.

W mediach społecznościowych już wcześniej pojawiały się informacje na ten temat, a w rozmowie z Kanałem Sportowym nagłośnił ją Jarosław Królewski. Prezes Wisły Kraków przekazał, iż podczas spotkania w Warszawie na trybunach doszło do pobicia małżeństwa sympatyzującego z Białą Gwiazdą, które na Łazienkowską przyjechało wraz z małym dzieckiem.

– Jedna z rodzin była na sektorze Legii. Dziewczynka zaczęła płakać, gdy Wisła straciła bramkę. Rodzinę namierzono, zostali pobici przez kiboli Legii. Mąż z żoną, dzieci zostały oszczędzone, wyprowadzone ze stadionu. Miejmy nadzieję, iż służby i kamery na Legii się tym po prostu zajmą. Mamy te zdjęcia, wiemy dokładnie kto i jak, bo mamy swoje źródła – mówił Królewski na antenie Kanału Sportowego.

Teraz Legia zabrała stanowisko w całej sprawie. Potwierdziła, iż rzeczywiście do pewnych incydentów na trybunach doszło.

Legia zabrała głos w sprawie ostatnich wydarzeń. „Wyciągniemy konsekwencje”

Klub ze stolicy oficjalnie przekazał swoje stanowisko na łamach TVP Sport, jak czytamy zostało potwierdzone, iż podczas meczu z Wisłą Kraków na trybunach przy Łazienkowskiej doszło do dwóch incydentów. Trwa wyjaśnianie szczegółów, a następnie sprawcy mają zostać ukarani.

– W trakcie meczu, na którym pojawiło się ponad 26 tysięcy kibiców, odnotowaliśmy dwa incydenty. Wyjaśniamy tę sytuację i jeżeli potwierdzimy jej przebieg, to wyciągniemy konsekwencje zgodnie z regulaminem stadionu i obowiązujący przepisami – powiedział przedstawiciel Legii Warszawa dla TVP Sport.

To trzecia – i najpoważniejsza – ze skandalicznych sytuacji, które wydarzyły się wokół tego spotkania przy Łazienkowskiej. Pierwsza to cała sprawa remontu sektora gości, która zakończyła się karą dla Legii, a kibice Wisły mecz obejrzeli na telebimie na stadionie Polonii przy Konwiktorskiej.

W jego trakcie Damian Sylwestrzak popełnił dwa najważniejsze błędy. Nie podyktował rzutu karnego dla Wisły za faul Bartosza Kapustki oraz uznał gola dla Legii, który został strzelony po wrzucie z autu, mimo iż został on nieprawidłowo wyrzucony, a ponadto to piłkarz gospodarzy jako ostatni dotykał futbolówki zanim ta opuściła boisko.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wisła wydała komunikat po meczu z Legią. Chce pomagać w remontach
Haditaghi grozi Legii. „Nie wejdą na nasz stadion przez trzy lata”
Kolejny skandal w Warszawie. Fani Wisły pobici przez kiboli Legii

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału