Za nami już cztery konkurencje w biegach narciarskich na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie. Wśród pań prym wiodą Szwedki, które zdobyły aż siedem z dziewięciu medali - do tej pory rozegrano 10 km stylem dowolnym, sprint stylem klasycznym i 20 km w biegu łączonym. U panów Johannes Hoesflot Klaebo zdobył złote medale na 20 km w biegu łączonym i w sprincie. W tych konkurencjach Norwegowie zdobyli też brązowe medale - Martin Loewstroem Nyenget w biegu łączonym i Oskar Opstad Vike w sprincie.
REKLAMA
Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"
"Doszło do dwóch skandali". FIS przyznaje się do błędu. Ale nikt nie poniesie konsekwencji
Szwedzki dziennik "Expressen" pisze o kontrowersjach, do jakich doszło przy okazji sprintu. Okazuje się, iż Norwegowie i Amerykanie skorzystali z nielegalnych środków wspomagających przed zawodami. Chodzi o to, iż FIS dał zgodę, by Norwegia skorzystała ze specjalnej maszyny do smarowania nart, ale jednocześnie ta informacja nie została przekazana jej konkurentom. USA otrzymała zgodę od FIS na wniesienie butelki lubrykantu, która... miała służyć do mycia rąk.
Jaką przewagę miała Norwegia? Dzięki swojej maszynie reprezentanci tego kraju mieli podgrzany klej, a warstwa do smarowania była cienka. - Norwegia miała maszynę przy okazji sprintu i przyniosła go przed startem, by go użyć. Nie powinno się pozwalać na takie rzeczy - uważa Anders Byrstroem, selekcjoner Szwecji w biegach narciarskich. Nikt nie mógł oprotestować tej decyzji, ponieważ minął okres 48 godzin, więc nikt nie zostanie ukarany.
- Wygląda na to, iż informacja miała się zatrzymać na tym, by inne kraje nie dowiedziały się, iż to jest w porządku. Norwegia nie zrobiła nic złego, kiedy poprosiła i dostała zgodę. Ale nie będzie to na tych samych warunkach. Błąd organizatora jest poważny - komentuje Anders Svanebo, który zajmuje się smarowaniem nart w kadrze Szwecji.
Czwarte miejsce w sprincie zajął Fin Lauri Vourinen. - On jest moralnym złotym medalistą olimpijskim - uważa Heikki Tonteri, dyrektor kadry Finlandii. To boli. Są zasady, potem ktoś je łamie, a my idziemy dalej, jakby nic się nie stało. Nie domagam się medalu, ale domagam się działań ze strony FIS. W tym samym wyścigu dochodzi do dwóch skandali - uważa Ville Oksanen, trener Finlandii.
Zobacz też: Niebywałe, co robi MKOl. Ukraińca cenzurują, a tutaj są ślepi. "Brak refleksji"
"Expressen" podaje, iż FIS przyznaje się do błędu. - Przegapiliśmy to, przyznajemy się do tego - powiedział krótko Michal Lamplot, dyrektor zawodów z ramienia FIS.
Najbliższe dni pokażą, czy FIS wyciągnął wnioski i czy znów nie dojdzie do skandalu. W programie igrzysk pozostało m.in. bieg panów na 10 km stylem dowolnym (13.02), sztafeta kobiet 4x7,5 km (14.02) czy bieg panów na 50 km ze startu wspólnego (22.02).

1 godzina temu













