Siemieniec zawieszony i z wysoką grzywną. Komisja Ligi ukarała też sędziów

1 godzina temu

Adrian Siemieniec został ukarany sześcioma meczami dyskwalifikacji i grzywną w wysokości 100 tys. zł. Komisja Ligi wymierzyła również sankcje Arkadiuszowi Wójcikowi oraz Pawłowi Raczkowskiemu. Jednocześnie podkreśliła, iż postępowania nie wykazały korupcji ani nieuczciwych zachowań mogących wpłynąć na wynik spotkania.

Komisja Ligi podjęła decyzje podczas nadzwyczajnego posiedzenia 2 października. Sprawa dotyczy kontaktów trenera Jagiellonii Białystok z sędzią Arkadiuszem Wójcikiem przed spotkaniem 33. kolejki Ekstraklasy. Sankcje objęły także Pawła Raczkowskiego, który z opóźnieniem poinformował przełożonego o przekazanej mu korespondencji.

Komisja wyjaśniła, iż zareagowała po informacji o braku sankcji ze strony odpowiednich organów PZPN. Chodzi o instytucje zajmujące się licencjonowaniem trenerów oraz sędziów. Zaznaczyła przy tym, iż sama dysponuje węższym katalogiem kar niż wskazane organy związku.

Sześć meczów dyskwalifikacji dla Siemieńca

Szkoleniowiec Jagiellonii otrzymał sześć meczów dyskwalifikacji oraz 100 tys. zł kary finansowej. Ponadto wymierzono mu dwuletni zakaz udziału w zawodach Ekstraklasy, zawieszony na trzy lata. Ta ostatnia sankcja ma więc charakter warunkowy.

Według Komisji Siemieniec kontaktował się z Wójcikiem w sprawie niedozwolonej pomocy, której oczekiwał od Raczkowskiego. Organ uznał, iż trener naruszył obowiązki wynikające z Konwencji Trenerskiej PZPN. W uzasadnieniu wskazał przede wszystkim na zasady etyki oraz fair play.

Komisja podkreśliła również odpowiedzialność szkoleniowca jako osoby reprezentującej klub i stanowiącej przykład dla zawodników. W jej ocenie takie zachowanie szkodzi wizerunkowi rozgrywek oraz narusza standardy wykonywania zawodu.

Wójcik zdyskwalifikowany na dwa lata

Najdłuższą bezwarunkową dyskwalifikację otrzymał Arkadiusz Wójcik. Sędzia został ukarany na dwa lata za naruszenie Konwencji Sędziowskiej PZPN.

Jak wynika z uzasadnienia, Wójcik instruował Siemieńca, jak przekazać Raczkowskiemu oczekiwania dotyczące prowadzenia meczu. Rozmowa obejmowała między innymi ryzyko otrzymania żółtych kartek przez zawodników Jagiellonii. Komisja uznała, iż arbiter naruszył obowiązki dotyczące kontaktów z przedstawicielami klubów i zgłaszania takich prób.

Z kolei Raczkowski musi zapłacić 50 tys. zł. Powodem było poinformowanie przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN o sprawie dopiero 39 dni po spotkaniu. Zdaniem Komisji taka wiadomość powinna zostać przekazana bez nieuzasadnionej zwłoki. Opóźnienie uniemożliwia bowiem odpowiednio szybką reakcję organizacyjną lub zapobiegawczą.

Nie stwierdzono korupcji. Kary obowiązują od razu

Jednocześnie komunikat wyraźnie określa granice ustaleń. Ani w postępowaniu Komisji Ligi, ani wcześniej przed Komisją Dyscyplinarną PZPN nie stwierdzono korupcji lub zaniechania jej zgłoszenia. Nie wykazano też nieuczciwych zachowań mogących wpłynąć na wynik meczu.

Sankcje dotyczą zatem naruszenia obowiązków zapisanych w konwencjach trenerskiej i sędziowskiej. Komisja nadała wszystkim orzeczeniom rygor natychmiastowej wykonalności, dlatego kary obowiązują od razu.

Idź do oryginalnego materiału