Shara Magomedov gwałtownie zaczął szukać przyczyn porażki, zawodnik zamieścił wpis, w którym wyjaśnił, iż podejmował walkę mimo koszmarnego stanu zdrowia.
Shara Magomedov przegrał w sobotę pierwszą walkę w zawodowej karierze. Doskonałą serię piętnastu zwycięstw z rzędu przerwała porażka z Michaelem Pagem na gali UFC w Rijadzie. Doświadczony Venom spokojnie i z iście chirurgiczną precyzją wypunktował Dagestańczyka.
Shara Bullet, który często określa siebie mianem Pirata stwierdził, iż czas przybić do portu po przegranej.
– Pirat żegluje do przystani, ale powrócę.
Sharabutdin Magomedov niespodziewanie obarczył winą za porażkę koszmarny stan zdrowia. Dagestańczyk wspomniał także o przygotowaniach. Niewykluczone zatem, iż Shara Bullet wyszedł do walki kontuzjowany.
– Znałem wszelkie ryzyko kiedy podejmowałem walkę mimo koszmarnego stanu zdrowia i trudnych przygotowań. Mimo wszystkich przeciwności czułem, iż mogę wygrać. Niestety nie udało się, ale tak to bywa.
Shara Magomedov podziękował organizacji UFC, a także trenerom i sparingpartnerom. Zawodnik, który w weekend stracił 0 z rekordu przyznał, iż nie chciał odwołać walki z MVP.
– Dziękuję organizacji UFC oraz wszystkim, którzy pracowali nad doprowadzeniem do tej walki. Chciałem dać wam show i nie zawieść waszych oczekiwań odwołując pojedynek. Dziękuję tym, którzy wspierają mnie w każdej sytuacji.