Sezonienko o swojej przemianie: Liczyłem na przełomowy mecz

1 godzina temu

Jest przykładem zawodnika, z którego kiedyś na Weszło trochę się nabijaliśmy, ale dawał ku temu podstawy, a teraz musimy docenić, iż stał się istotną postacią swojego zespołu. Chodzi oczywiście o Kacpra Sezonienkę z Lechii, który w rozmowie z serwisem PS Onet opowiedział m. in., co miało wpływ na to, iż się poprawił. – Z moją grą może być jeszcze lepiej – zapowiada.

Latem 2024 roku Sezonienko miał w Ekstraklasie rozegranych 50 spotkań i tylko jednego gola. Marnie jak na piłkarza ofensywnego. Do tego w wielu spotkaniach sprawiał wrażenie gościa, który po prostu nie pasuje na ten poziom. Teraz ma natomiast swój najlepszy czas w karierze. Runda jesienna obecnych rozgrywek? 16 meczów, cztery gole, trzy asysty. To już może imponować.

Kacper Sezonienko z Lechii Gdańsk: Liczyłem, iż każdy mecz będzie tym przełomowym

Kiedy mniej grałem i nie wszystko mi wychodziło, miałem nadzieję, iż kolejny mecz będzie tym przełomowym. Widziałem też, iż trener (John Carver – przyp. red.) cały czas na mnie liczy i pod koniec poprzedniego sezonu zaowocowało to trzema golami strzelonymi w trzech kolejnych spotkaniach. Wiem przy tym, iż może być jeszcze lepiej – tłumaczy piłkarz w rozmowie z serwisem PS Onet.

Carver objął Lechię w listopadzie 2024 roku i widać wyraźnie, iż szkoleniowiec z Anglii ma dobry wpływ na Sezonienkę. – Kilku trenerów się przewinęło, ale na żadnego nie powiem złego słowa, u każdego czułem się dobrze. Trener Carver w trakcie odpraw czy treningu przekazuje nam dużo wskazówek i informacji, widać, iż jest bardzo doświadczony – chwali go zawodnik.

Gdyby Lechia nie miała odjętych na starcie rozgrywek pięciu punktów, zajmowałaby w tej chwili szóste miejsce w tabeli Ekstraklasy. Sezonienko jest przekonany, iż jego drużynę stać na wiele. – Mamy młody, fajny zespół i możemy walczyć o najwyższe cele. Chcemy iść w górę tabeli – mówi.

Lechia rok 2026 w Ekstraklasie inauguruje dziś, ale czeka ją ciężkie zadanie. Zagra w Poznaniu z Lechem (start o 20.15).

Fot. Newspix.pl

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

  • Dobrzycki zaczął mocniej choćby od Cupiała
  • Legia zarobi na transferze Kulenovicia? Wszystko jasne
  • Czech czeka na debiut w Górniku. „Lekka presja”
Idź do oryginalnego materiału