"Można się było spodziewać zmian, ale trener polskich siatkarzy Nikola Grbić swoimi powołaniami przeprowadził rewolucję. Szkoleniowiec zrezygnował aż z pięciu zawodników, którzy wywalczyli w Paryżu wicemistrzostwo olimpijskie" - tak Agnieszka Niedziałek, dziennikarka Sport.pl komentowała decyzje kadrowe Serba, który zaskoczył po raz kolejny.
REKLAMA
Zobacz wideo ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała BOGDANKĘ LUK Lublin w pierwszym meczu ćwierćfinałowym PlusLigi. Bartosz Kurek wybrany MVP
Nikola Grbić powołał dodatkowego siatkarza na zgrupowanie reprezentacji Polski.
Reprezentacja Polski rozpocznie zgrupowanie 29 kwietnia w Spale, jeszcze w trakcie sezonu klubowego. Z tego powodu nie wszyscy powołani siatkarze będą dostępni, a selekcjoner postanowił wezwać dodatkowego zawodnika.
Jest nim Antoni Kwasigroch, przyjmujący drużyny Ślepsk Suwałki, która zakończyła już rozgrywki. 23-latek dopiero w tym sezonie zadebiutował w PlusLidze, a w 27 rozegranych meczach zdobył 101 punktów (14 asów, sześć bloków). I choć nie był pierwszoplanową postacią Ślepska, to powołanie wydaje się być formą docenienia poczynionych przez niego postępów.
Antoni Kwasigroch reaguje na powołanie do reprezentacji Polski.
- Kilka dni temu wieczorem zadzwonił do mnie telefon. Ukazał się bardzo dziwny numer, podpisany Nikola Grbić. Od razu serce mocniej zabiło. To dla mnie duże wyróżnienie i duża szansa, aby potrenować z kadrowiczami pod okiem sztabu trenera Grbicia - powiedział Kwasigroch klubowym mediom.
Zobacz też: Polak uderza w Grbicia. To go zabolało najbardziej
Siatkarz podkreślił, iż jego powołanie to też niejako nagroda dla całego zespołu z Suwałk. - To pokazuje tylko, iż nasz sezon jako drużyny był udany, bo przed nim taki wynik (10. miejsce w okresie zasadniczym - red.) wzięlibyśmy w ciemno - przyznał.
Kadra polskich siatkarzy rozpocznie sezon od startu w Lidze Narodów (11 czerwca - 3 sierpnia). Później czekają ją mistrzostwa świata na Filipinach (12-28 września).