Sensacyjna wygrana Polaka! Sędziowie i tak próbowali go okraść

1 tydzień temu

Damian Knyba odniósł jedno z najważniejszych zwycięstw w swojej zawodowej karierze. Pięściarz pokonał Andy’ego Ruiza Jr., byłego mistrza świata wagi ciężkiej, podczas gali w Newark. Pojedynek Polaka trwał pełne 12 rund i zakończył się jednogłośną decyzją sędziów. Knyba wygrał na punkty 117-110, 114-113 i 114-113.

Sensacyjny wynik Knyby. Pokonał byłego mistrza świata

Przed 5.30 czasu polskiego rozpoczął się pojedynek pomiędzy Damianem Knybą, a Andy’m Ruizem Jr. To był zdecydowanie wielki moment dla Polaka, bo rywalizował z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej. Od początku walki Knyba starał się wykorzystywać swoje warunki fizyczne i trzymać Ruiza na dystans. W piątej rundzie przewaga Polaka była widoczna również w statystykach zadanych ciosów, w połowie rundy Knyba miał ich na koncie 280, podczas gdy Ruiz 114. Do sporych kontrowersji doszło w siódmej odsłonie starcia. W kolejnych minutach tempo walki wzrosło. Ostatecznie Knyba zachował jednak koncentrację i bezpiecznie doprowadził pojedynek do końca. Wygrał jednogłośną decyzją sędziów na punkty 17-110, 114-113 i 114-113. Mimo to arbitrzy i tak próbowali oszukać naszego reprezentanta.

Knyba takes the W over Andy Ruiz #TheFight | #RuizKnyba | Live NOW on DAZN and TNT pic.twitter.com/fC52vegbAs

— DAZN Boxing (@DAZNBoxing) September 5, 2026

Kontrowersje sędziowskie. Chcieli oszukać Polaka?

Największe kontrowersje wywołała sytuacja z siódmej rundy. Knyba przeprowadził serię mocnych ciosów, po której Ruiz wylądował na deskach. Sędzia David Franciosi wkroczył jednak między zawodników, przerywając serię kolejnych ciosów Polaka. Chwilę później Ruiz ponownie upadł i rozpoczęło się liczenie. Zdaniem obserwatorów sędzia dał Meksykaninowi zdecydowanie zbyt dużo czasu w dojście do siebie – około 23 sekund. Ponieważ do końca rundy pozostało kilka czasu, Ruiz zdołał przetrwać, choć był wyraźnie zamroczony. W efekcie Knyba nie dostał szansy na zakończenie walki przed czasem.

Wątpliwości wzbudziła również punktacja sędziów. Wszyscy trzej wskazali zwycięstwo Polaka, ale dwóch z nich uznało pojedynek za niemal wyrównany. Glenn Feldman i Kevin Morgan wypunktowali walkę 114-113 dla Knyby, podczas gdy Tony Lundy przyznał Polakowi zdecydowanie większą przewagę – 117-110.

Wydawało mi się, iż wygrałem dużo więcej rund, więc troszeczkę się zdziwiłem, iż ktoś dał taką bliską punktację. Ale nie będę się z tym kłócił, jestem tylko zawodnikiem. Liczenie? No, myślę, iż sędzia trochę to przeciągnął… Szczerze mówiąc, sądziłem, iż już jest koniec walki, ale została puszczona dalej. Mogłem jeszcze pójść za ciosem i dokończyć Andy’ego później, ale też wiedziałem, iż on jest przez cały czas niebezpieczny. Kiedyś taki błąd popełnił Anthony Joshua, który został znokautowany, dlatego nie chciałem tego powielić – podsumował „Polski Husarz”.

Man they really tried to rob Knyba https://t.co/Nz8NMxFQEx

— Chris Mannix (@SIChrisMannix) September 5, 2026

Ogromne pieniądze dla Knyby i jeszcze większe dla Ruiza

Według szacunków mediów Knyba mógł zarobić za ten pojedynek około 150–300 tys. dolarów, czyli mniej więcej 550 tys.-1,1 mln zł. Ruiz miał natomiast otrzymać szacunkowo 1-1,5 mln dolarów, a więc około 3,7-5,5 mln zł. Taka przepaść pomiędzy zarobkami jest spowodowana słabą rozpoznawalnością reprezentanta Polski. Po tym starciu powinno się to jednak znacznie poprawić.

Fot. Newspix

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Gra dla dziadka, uratowały ją tatuaże. Julia Szczurowska i jej kręta droga do kadry
W F1 afera po kolejnej zmianie wyników. Briatore zasugerował korupcję
Gładysz poznał oblicze Madringu. Wie też, co będzie robić w okresie 2027
Idź do oryginalnego materiału