Tydzień temu Mateusz Baranowski nie dostał szansy rywalizacji z legendą snookera Ronniem O'Sullivanem, 7-krotny mistrz świata wycofał się z rywalizacji tuż przed zawodami. A dziś w Brentwood aktualny mistrz Polski zmierzył się z inną legendą, mistrzem świata z 2024 roku Kyrenem Wilsonem. Ich spotkanie się jednak opóźniło, kolejny z byłych mistrzów globu Neil Robertson rywalizował z chińskim debiutantem. I sensacyjnie przegrał na dystansie siedmiu frejmów. A Polak miał sporo szans, by też zaskoczyć faworyta.