Semirunnij zdobył złoty medal! Zwycięstwo w wielkim stylu

1 godzina temu
Doskonałe zwieńczenie sezonu w wykonaniu Władimira Semirunnija! Wicemistrz olimpijski z Mediolanu i Cortiny d'Ampezzo wziął w weekend 14-15 marca udział w wielobojowych mistrzostwach Polski w łyżwiarstwie szybkim w Tomaszowie Mazowieckim. Zakończyły się one dla niego dwoma złotymi medalami, zarówno na 1500 metrów, jak i na jego koronnym dystansie 10 000 metrów. Na tym drugim wygrał z miażdżącą wręcz przewagą.
Za Władimirem Semirunnijem kolejny znakomity sezon. Dwukrotny medalista mistrzostw świata z zeszłego roku potwierdził, iż na stałe należy do ścisłej czołówki światowej. Polak pochodzenia rosyjskiego został wicemistrzem olimpijskim na dystansie 10 000 metrów (lepszy we Włoszech był tylko Czech Metodej Jilek).

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki szczerze o sytuacji Śląska: W tym klubie zawsze są jakieś zawirowania



Semirunnij przez cały czas był głodny medali. W domu skąpał się w złocie
Po igrzyskach wiele zawodów już nie zostało, choć nie przeszkodziło to naszemu reprezentantowi w zdobyciu kolejnego medalu. Tym razem mistrzostw świata w łyżwiarskim wieloboju klasycznym. Semirunnij wywalczył w holenderskim Heerenveen brąz. Jak się jednak okazało, jego głód sukcesu na ten sezon jeszcze nie został nasycony. Wielu najlepszych polskich łyżwiarzy odpuściło start w mistrzostwach Polski w Tomaszowie Mazowieckim (m.in. Damian Żurek czy Kaja Ziomek-Nogal). Jednak nie Władimir, który na co dzień trenuje właśnie w tej miejscowości.


Domowa tafla sprzyjała Polakowi. Semirunnij był murowanym faworytem do złota na 10 000 metrów, ale zapowiadało się, iż może powalczyć o mistrzostwo także na 1500 metrów. To drugie udało mu się w sobotę 14 marca. Wicemistrz olimpijski o niespełna trzy sekundy wyprzedził Marka Kanię i sięgnął po złoto. Brąz zdobył Roch Maliczowski. Dzień później Semirunnij dorzucił drugie mistrzostwo na swoim koronnym dystansie. W dodatku w takim stylu, iż nie było czego zbierać.


Na swoim koronnym dystansie zafundował taki nokaut, iż aż strach
Srebrny medalista z Mediolanu i Cortiny d'Ampezzo wygrał rywalizację na 10 000 metrów z czasem 12:51,45 i niebywałą wręcz przewagą nad rywalami. Drugi Szymon Palka stracił do niego ponad minutę i trzy sekundy. Tym razem podium uzupełnił Szymon Kwapisz. Dodatkowo 23-latek zwyciężył także klasyfikację wielobojową (u pań najlepsza była Zofia Braun, która wygrała na 1500 i 5000 m). Mistrzostwa Polski to ostatnie zawody w bieżącym sezonie. Semirunnij zakończył go więc we wspaniałym stylu.
Idź do oryginalnego materiału