W piątek 13 lutego w polskich domach wystrzeliły szampany. Władimir Semirunnij został srebrnym medalistą Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Urodzony w Rosji reprezentant naszego kraju wykręcił czas na poziomie 12:39:09, co pozwoliło mu pozostawić w pokonanym polu m.in. złotego medalistę z Soczi, Jorrita Bergsmę z Holandii czy rekordzistę świata Davide Ghiotto z Włoch.
REKLAMA
Zobacz wideo "6. miejsce polskich saneczkarzy to większy sukces niż medal skoczka!"
Oto kwota należna Semirunnijowi za olimpijski medal. Państwo będzie płacić mu do końca życia
Zawodnik, który w sierpniu 2025 roku odebrał z rąk prezydenta RP Karola Nawrockiego polskie obywatelstwo, był jedną z naszych największych nadziei medalowych podczas tegorocznych igrzysk. Taki sukces uprawnia go do ubiegania się o emeryturę olimpijską po zakończeniu sportowej kariery. Najważniejszy warunek w postaci stanięcia na podium imprezy czterolecia już spełnił. Co dalej?
Zgodnie z art. 36 ustawy o sporcie z 2010 roku prawo do takiego świadczenia mają reprezentanci i reprezentantki Polski na igrzyskach olimpijskich oraz paraolimpijskich, olimpiadzie szachowej czy igrzyskach głuchych.
Ponadto, żeby zostać beneficjentem emerytury olimpijskiej, należy ukończyć 40. lat i nie być już aktywnym sportowcem oraz posiadać obywatelstwo naszego kraju. Zawodnik lub zawodniczka nie może mieć również na swoim koncie prawomocnego wyroku za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe. Nie można być także karanym dyscyplinarnie za doping w sporcie dyskwalifikacją w wymiarze jednostkowym większym niż 24 miesiące lub więcej niż raz - bez względu na jednostkowy wymiar kary.
Świadczenie jest równe dla wszystkich - bez względu na to, ile i jakie medale wywalczą. Wysokość świadczenia przysługującego w danym roku budżetowym ustalane jest na podstawie kwoty bazowej dla członków korpusu służby cywilnej. W 2026 roku beneficjenci będą mogli liczyć na kwotę 5116 złotych i 99 groszy. Warto nadmienić, iż emerytura olimpijska nie podlega opodatkowaniu.
Władimir Semirunnij ma dopiero 23 lata, co oznacza, iż kwota, jaką państwo będzie wypłacać mu do końca życia, z pewnością jeszcze wzrośnie. Po ukończeniu 40. roku życia i zakończeniu kariery będzie musiał powiadomić ministerstwo sportu o chęci uzyskania emerytury olimpijskiej. jeżeli spełni powyższe warunki, będzie dostawał od państwa dożywotnią wypłatę za sukces osiągnięty na włoskiej ziemi.
Ponadto Polski Komitet Olimpijski (PKOl) poinformował, iż za poszczególne osiągnięcia najlepsi reprezentanci naszego kraju otrzymają wysokie nagrody finansowe i rzeczowe. Semirunnijowi należy się m.in. 400 tysięcy złotych w gotówce i 200 tysięcy w tokenach.
Zobacz też: Tak Polacy poradzili sobie na igrzyskach. Ależ emocje w sprincie!

2 godzin temu



![Historia działa się na naszych oczach. "Władek" się odważył i ma olimpijski medal [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/698f7064aa7b32_17270138.jpg)










