Semeniuk bierze sprawy w swoje ręce. Zaskoczenie przed 1/8 finału z Łotwą

1 godzina temu
- Zwykły laik siatkarski mógłby być zadowolony z takiego pięciosetowego spotkania. Szkoda, iż nie wygraliśmy, ale też nie będziemy się jakoś wielce smucić, bo mimo wszystko wygraliśmy grupę. Z reprezentacją Bułgarii walczyliśmy jak równy z równym - komentuje Kamil Semeniuk, który wyszedł w pierwszym składzie na przegrane 2:3 starcie. I nieco zaskakująco odniósł się do batalii z Łotwą w 1/8 finału.
Idź do oryginalnego materiału