16 lutego br. Barcelona rywalizowała na wyjeździe z Gironą w derbach Katalonii. Zepsół Hansiego Flicka przegrał to spotkanie 1:2 po tym, jak Fran Beltran strzelił gola w 86. minucie spotkania. Barcelona miała ogromne wątpliwości co do uznanego gola Girony, ponieważ przed strzałem Claudio Echeverri faulował Julesa Kounde przed polem karnym Barcelony. Sędzia główny, a także VAR uznali, iż nie było tam przewinienia. - Nic nie mówię, ale wszyscy widzieli, co stało się przy drugiej straconej bramce - mówił Flick w pomeczowych wywiadach.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o skandalu z udziałem Viniciusa: No, cwaniak zakrył usta
Sędziowie przyznali się do błędu w meczu Barcelony. "Należy ukarać żółtą kartką"
Czas ostatecznie przyznał Barcelonie rację. Komitet Techniczny Arbitrów (CTA) przyjrzał się tej sytuacji po kilku dniach i uznał, iż doszło do poważnego błędu sędziowskiego.
"W pojedynku indywidualnym poza polem karnym napastnik Girony depcze butem stopę obrońcy Barcelony tuż przed podaniem piłki do kolegi, który strzela gola. Lekkomyślne nadepnięcie stanowi faul i zasługuje na upomnienie. Walka o piłkę nie zwalnia z odpowiedzialności za faul. jeżeli zawodnik kopie przeciwnika z niepotrzebną siłą, należy go ukarać. Napastnik Girony eliminuje Kounde z akcji obronnej, a także przewinienie należy ukarać faulem i żółtą kartką. VAR musi interweniować, bo jest to oczywisty i jawny błąd" - czytamy w uzasadnieniu.
Barcelona odniosła się do tej decyzji CTA w lakonicznym wpisie, na którym widać stopklatki z faulem na Kounde. "Przyznanie się do błędu to duża rzecz. Następny krok to unikanie ich" - czytamy we wpisie na portalu X.
Przyznanie się do błędu nie oznacza też, iż Barcelona odzyska punkt, który mogła wywalczyć w starciu z Gironą. Mimo to Barcelona wróciła na pozycję lidera ligi hiszpańskiej po tym, jak wygrała 3:0 z Levante, a Real Madryt niespodziewanie przegrał 1:2 z Osasuną. Aktualnie Girona zajmuje jedenaste miejsce z 30 punktami i ma sześć punktów przewagi nad strefą spadkową - w poprzedniej kolejce Girona zremisowała 2:2 z Deportivo Alaves.
Zobacz też: Trener Interu przemówił po katastrofie w LM. Oto co myśli o fatalnym błędzie
FC Barcelona będzie miała okazję do powiększenia przewagi nad Realem Madryt w najbliższy weekend, a konkretnie w sobotę, kiedy to zagra u siebie z Villarrealem, z trzecim zespołem w tabeli ligi hiszpańskiej (godz. 16:15). Z kolei Real Madryt zmierzy się w poniedziałek z Getafe. Relacja tekstowa na żywo z meczu FC Barcelona - Villarreal w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

3 godzin temu