Schmitt apeluje do Polaków ws. Tomasiaka. "Pozwólcie mu"

3 godzin temu
Kacper Tomasiak zachwyca od początku sezonu. Nastoletni skoczek jest zdecydowanie najlepszym z naszych reprezentantów w Pucharze Świata i Turnieju Czterech Skoczni. Co szczególnie istotne dał polskim fanom nadzieję na dobrą przyszłość, po erze ustępujących mistrzów. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" o Tomasiaku wypowiedział się Martin Schmitt. Zwrócił się do Polaków z jasnym apelem.
Kacper Tomasiak od samego początku tego sezonu jest na ustach wszystkich zainteresowanych skokami narciarskimi w Polsce. Nastolatek w przebojowy sposób przywitał się z Pucharem Świata. Aktualnie jest na 11. pozycji w klasyfikacji generalnej i na 9. miejscu w Turnieju Czterech Skoczni. Tylko raz nie wszedł do najlepszej trzydziestki, już 3 razy znalazł się w najlepszej dziesiątce, w tym dwukrotnie na 5. miejscu. Młody skoczek jako jedyny z naszych reprezentantów dostarcza emocji polskim fanom. W dodatku daję nadzieję na bardzo udaną przyszłość.


REKLAMA


Zobacz wideo Norwegowie chcą wojny w skokach! Od razu ruszyli z oskarżeniami


Fenomen Tomasiaka nie jest niespodzianką dla Martina Schmitta
Rewelacyjne wejście do Pucharu Świata Kacpra Tomasiaka nie zaskoczyło Martina Schmitta. Wybitny skoczek skomentował postawę Polaka w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Jak podkreśla Tomasiaka śledził od lat.


- Oczywiście wcześniej. Pamiętam jego doskonały występ na mistrzostwach świata juniorów w Whistler. Poradził sobie bardzo dobrze. Tak naprawdę śledziłem go przez kilka ostatnich lat. Świetnie, iż zrobił tak duży krok do przodu. Nie byłem jednak szczególnie zaskoczony - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Martin Schmitt.
Zobacz też: Tylko u nas. Gigantyczny chaos na Turnieju Czterech Skoczni. Jest protest!


Apel Schmitta ws. Tomasiaka. "Nie wywierajcie nadmiernej presji"
Martin Schmitt zwrócił się też z apelem do Polaków. Podkreślił, iż nastolatek musi się skupić na spokojnej pracy i nie powinno się na niego w tym momencie nakładać szczególnej presji.


- Tak naprawdę macie w Polsce kilku utalentowanych młodych skoczków, ale droga na szczyt jest bardzo długa. Zwłaszcza te ostatnie kroki są trudne, więc tym bardziej duży szacunek dla Kacpra. To te kolejne lata będą jednak dla niego najważniejsze. Teraz chodzi o to, by nie mieć wygórowanych oczekiwań. Nie wywierajcie nadmiernej presji, tylko po prostu pozwólcie mu pracować, co pozwoli mu na stałe zagościć w ścisłej czołówce - apelował w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Martin Schmitt.


Teraz przed Kacprem Tomasiakiem i jego kolegami z zespołu starcie z kapryśną Bergisel. Kwalifikacje do zawodów w Insbrucku odbędą się w sobotę, 3 stycznia o 14:30. Konkurs zaplanowano dzień później (4 stycznia) o 13:30. Turniej zakończy się tradycyjnie konkursem w Bischofshofen.
Idź do oryginalnego materiału