Sceny w PlusLidze. ZAKSA była murowanym faworytem. Nikt by tego nie wymyślił

2 godzin temu
Barkom Każany Lwów sprawił kolejną sensację w PlusLidze! Po zwycięstwie nad wiceliderem tabeli, Projektem Warszawa, tym razem Ukraińcy pokonali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Oba spotkania rozstrzygnęli w tie-breaku. Trener Kędzierzynian, Andrea Giani, mógł się tylko zastanawiać - jakim cudem przegraliśmy ten mecz? Goście prowadzili bowiem 2:0, ale wtedy do głosu doszli siatkarze Barkomu.
Barkom Każany Lwów podejmował w piątkowy wieczór w Elblągu ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Ukraińska drużyna ostatnio przerwała passę siedmiu porażek z rzędu, pokonując w pięciu setach wicelidera tabeli, Projekt Warszawa. Kędzierzynianie natomiast zwyciężyli w ostatnich trzech spotkaniach - i to z nie byle kim, bo pokonali Skrę, Jastrzębski Węgiel oraz Resovię.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Obie drużyny podchodziły do meczu w Elblągu z istotną misją. Po szokującej wygranej nad Projektem, Barkom chciał podtrzymać serię i powiększyć znacząco przewagę nad ostatnim Norwidem Częstochowa. Z kolei dla ZAKSY otworzyła się szansa na wejście do strefy play-off. Wszystko dzięki Skrze Bełchatów, która przegrała pięć ligowych spotkań z rzędu.


ZAKSA zaczęła zgodnie z planem
Pierwsze dwa sety przebiegły pod dyktando gości. Był to scenariusz spodziewany, jednak Barkom nie oddał obu partii bez walki. W pierwszym ukraiński zespół zdobył 21, a w drugim - 23 punkty. ZAKSA prowadziła niemal przez cały czas. Jedynie końcówka drugiego seta przyniosła większe emocje, ale w kluczowych momentach to Kędzierzynianie utrzymali nerwy na wodzy.
Zobacz też: Sensacja w PlusLidze! To już jest katastrofa Skry Bełchatów
Walczący o utrzymanie siatkarze ze Lwowa odwrócili jednak losy meczu. Trzeci set był prawdziwym popisem ich gry. gwałtownie wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie (10:3) i stopniowo je powiększali. Partię zakończyli serią czterech punktów, wygrywając ją do 14. Czwarty set ZAKSie wyszedł znacznie lepiej. Prowadzili przez długi czas, ale nie byli w stanie odpędzić rywali. Przy 16:16 Barkom uwierzył, iż mogą powalczyć o tie-breaka. Tak się właśnie stało - tym razem to Ukraińcy wygrali seta do 23.



Barkom Każany przepisał scenariusz
Dobrą passę gospodarze kontynuowali w decydującej partii. Prowadzili niemal od samego początku seta. Goście jeszcze rzucili się w pogoń i wyrównali wynik (9:9), ale lwowscy siatkarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wykorzystali pierwszą piłkę meczową, wygrywając tie-breaka do 11. Była to w pełni zasłużona wygrana Barkomu Każany Lwów, który nie poddał się po przegranych w pierwszych dwóch setach.
Barkom Każany Lwów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2 (21:25, 23:25, 25:14, 25:23, 15:11)
Gospodarze dzięki niespodziewanemu zwycięstwu oddalili się od strefy spadkowej na 4 punkty. Z kolei ZAKSA nie wykorzystała piątej ligowej porażkę z rzędu Skry Bełchatów. Kędzierzynianie odrobili tylko punkt i tyle samo tracą do ósmej Skry.
Idź do oryginalnego materiału