Dla chłopaka, który dorastał kopiąc piłkę na ulicach Rio de Janeiro, gra w finale na kultowym stadionie Anglii musiała być wówczas odległym marzeniem - dziś Santos być może otrzyma tę szansę.
Kiedy byłem młody, marzyłem o grze na stadionach takich jak Wembley, Maracana. Jesteśmy bardzo podekscytowani tym momentem. To mój drugi mecz na Wembley, ale pierwszy finał. Jestem bardzo szczęśliwy i mam nadzieję, iż uda nam się wygrać. Ciężko pracowaliśmy aby to osiągnąć.
Każde rozgrywki są tu ważne: mówimy o Chelsea, mówimy o zdobywaniu trofeów i wygrywaniu jak największej liczby meczów. Wiemy, iż Manchester City to drużyna na najwyższym poziomie, ale wiemy, co musimy zrobić, żeby wygrać ten mecz. To finał i wszystko może się zdarzyć, więc musimy skupić się na sobie - mówi Santos.
Wygraliśmy już Klubowe Mistrzostwa Świata, a niektórzy wygrali również Conference League. Wiemy, jak ważne jest zwycięstwo. Mieliśmy trudne momenty, ale mamy ten finał!

3 dni temu














