Za nami udana inauguracja sezonu w Nowym Sączu, gdzie miejscowa Sandecja na własnym stadionie podejmowała Hutnik Kraków.
Kibice Sandecji udali się na mecz wspólnym pochodem z centrum miasta, a na trybunach zasiadł komplet publiczności – ponad 8000 kibiców. W trakcie spotkania miejscowi ultrasi zaprezentowali oprawę poświęconą grupie sportowej Młoda Sandecja, która została okraszona pokazem pirotechnicznym.
W sektorze gości pojawiło się 259 wyjazdowiczów. Hutnik mógł tego dnia liczyć na wsparcie 9 kibiców Wisły Płock oraz 4 kibiców GKS-u Bełchatów. Ze względu na bardzo powolne wpuszczanie na sektor gości, przyjezdni rozpoczęli doping dopiero pod koniec pierwszej połowy.
Ciekawostką jest fakt, iż na ten „wyjazd” jeden z kibiców Hutnika dotarł pieszo, wyruszając dzień wcześniej o godzinie 23:00.
Relacja Sandecji Nowy Sącz:
Co to był za dzień. Sączersi – wielkie brawa dla Was wszystkich za wczoraj!
Wczorajszy przemarsz po raz kolejny udowodnił, iż Nowy Sącz żyje Sandecją, widok tłumów kibiców na Jagiellońskiej zostanie w naszych wspomnieniach na długie miesiące. Na stadionie ponad 8000 osób, więc wszystkie dostępne bilety dla białoczarnych fanatyków znalazły swoich nabywców. Oby tak dalej, jesteśmy siłą tego klubu!

Z naszej strony konkretnie nabity młyn wraz z delegacjami zgód, w drugiej połowie została zaprezentowana oprawa poświęcona grupie sportowej spod znaku Młodej Sandecji, która została okraszona pokazem pirotechnicznym!




W sektorze gości sporo kibiców Hutnika, ten mecz miał wszystko… Oprócz bramek.
Nie zatrzymujemy się, za tydzień gramy kolejny mecz przy Kilińskiego, więc Panie i Panowie zachęcamy do szybkiego zakupu biletów, by wszyscy chętni, którzy chcą zobaczyć pierwsze ligowe zwycięstwo znaleźli swoje miejsce na stadionie!
Jeszcze raz wielkie brawa dla Was, widzimy się niebawem.
Relacja Hutnika Kraków:
Na inaugurację sezonu do Nowego Sącza docieramy w 259 osób. Z nami 9 osób z Petry i 4 Torfiorzy (dzięki za wizytę). 1 osoba z powodu zakazu stadionowego nie wchodzi na obiekt, reszta z powodu mozolnego wpuszczania melduje się na stadionie pod koniec pierwszej połowy. Od tego momentu prowadzimy porządny doping.


Przy okazji wyjazdu do Nowego Sącza zahaczyliśmy o Jezioro Rożnowskie. Na mecz podróżowaliśmy autokarami i autami, a jeden fanatyk dotarł na mecz na piechotę, wyruszając na kibicowską wędrówkę dzień wcześniej o 23:00.



1 tydzień temu















