Jekaterina Aleksandrowa sprawiła w 3. rundzie WTA Charleston niespodziankę, odprawiając rodaczkę, Dajanę Sznajder. Poszła za ciosem i w ćwierćfinale sprawiła już prawdziwą sensację, eliminując Qinwen Zheng. Mistrzyni olimpijska nie była w stanie nawiązać choćby rywalizacji z Rosjanką i poległa po zaledwie 74 minutach 1:6, 4:6. Chinka bardziej, aniżeli z rywalką, walczyła sama z sobą. W trakcie meczu kilkukrotnie musiała korzystać z przerw medycznych.