Są wstrząśnięci po meczu z Barceloną. "Jeśli ich nie szanujesz..."

1 godzina temu
Newcastle długo stawiało Barcelonie opór w dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wynik rywalizacji jest jednak dla Anglików druzgocący. Piłkarze "Srok" byli zrezygnowani po rewanżu. Wymownie grę przeciwko Barcelonie określili Joelinton oraz Anthony Elanga.
W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Newcastle zremisowało z Barceloną 1:1. Podopieczni Hansiego Flicka odetchnęli z ulgą, bo w ostatnich sekundach wynik wyrównał wówczas Lamine Yamal po strzale z rzutu karnego. W rewanżu Anglicy do pewnego czasu także prezentowali się dobrze. Dwukrotnie doprowadzali do remisu. Tuż przed przerwą Barca jednak po raz trzeci wyszła na prowadzenie. I od tamtego momentu gra "Srok" rozsypała się jak domek z kart.

REKLAMA







Zobacz wideo Oficjalnie jest walkower! Roj: Zgodzimy się, iż ta decyzja jest sprawiedliwa



Newcastle zmiażdżone w drugiej połowie. "Nie wiesz już, kogo gonisz"
W drugiej połowie "Duma Katalonii" zdobyła aż cztery bramki. Dwukrotnie do siatki trafił Robert Lewandowski. Barcelona od samego początku po wznowieniu gry ruszyła na przeciwnika, a Newcastle wyraźnie się pogubiło pod naporem mistrzów Hiszpanii. Pokazywały to choćby błędy w rozegraniu piłki w defensywie. Jedną z takich pomyłek wykorzystał Raphinha, ustalając rezultat na 7:2.


Gracze Newcastle byli załamani po meczu rewanżowym i trudno się dziwić. W pewnym momencie nie byli już w stanie odpowiadać na szybkość podań Barcelony. Wymownie opisał to Joelinton.
- Próbujesz naciskać na jednego zawodnika, ale drugi już ma piłkę. Kontynuujesz pressing, a potem wszystko zaczyna się od nowa. Po pewnym czasie po prostu biegniesz… nie wiesz już, kogo gonisz - powiedział zrezygnowany.
Barcelona skarciła Newcastle. Tak to określił Elanga
Dla Newcastle obie bramki zdobył Anthony Elanga. Skrzydłowy umiejętnie kończył akcje angielskiej drużyny. Gracz "Srok" ubolewa nad tym, iż wszystko się rozsypało. Przyznał, iż Barcelona gwałtownie potrafi wykorzystać problemy rywali.



- W drugiej połowie daliśmy im dużo miejsca i drużyna taka jak Barca wykorzystała to, żeby nas ukarać - podkreślił Elanga. - jeżeli ich nie szanujesz i popełniasz błędy, oni cię ukarzą - dodał.
Pomimo jego bardzo dobrego indywidualnego występu, przyznał, iż gdy gra się otworzyła, drużyna po prostu nie była w stanie sprostać Barcelonie. Dodał, iż jego gole nie znaczą nic, jeżeli nie przynoszą odpowiedniego rezultatu całej drużynie.
Czytaj także: Kazimierski załamany tym, co dzieje się w kadrze. Tak źle nie było od lat
W ćwierćfinale Ligi Mistrzów Barcelona zmierzy się z Atletico Madryt. Pierwszy mecz odbędzie się na Camp Nou (8 kwietnia), a rewanż sześć dni później.
Idź do oryginalnego materiału