Rzucił pracę w hotelu. Nikt nie myślał, iż może zajść tak daleko

3 godzin temu
Od zera do milionera - tak w przenośni można nazwać to, co w ostatnich miesiącach stało się z Justinem Hoodem. To jedna z największych sensacji trwających mistrzostw świata w darcie. Na jeszcze większy szacunek zasługuje, kiedy spojrzymy na to, czym rok temu zajmował się Anglik. Nikt wtedy nie pomyślałby, iż może zajść tak daleko i całkowicie zmienić swoje życie.
W bożonarodzeniowo-noworocznym okresie wielu Polaków siada przed telewizorami, by zobaczyć w nich jednego rodaka. Dzięki niemu, w te kilka dni, wielu pokochało nowy sport. Mowa o Krzysztofie Ratajskim i darcie. realizowane są właśnie mistrzostwa świata i 48-latek dotarł do ćwierćfinału, będąc jedną z największych sensacji. Teraz przyjdzie mu się zmierzyć z panującym mistrzem świata, Lukiem Littlerem. Jednak nie tylko Polak jest wielkim zaskoczeniem na turnieju.


REKLAMA


Zobacz wideo Sport, w którym piją na potęgę. "Tu alkohol nie jest zakazany"


Justin Hood podbija świat darta. Co za historia!
Jeszcze większym wydaje się Justin Hood. On także sensacyjnie dotarł do ćwierćfinału, choć to jego debiut na tak wielkiej imprezie. Po drodze pokonał Nicka Kenny'ego, Danny'ego Nopperta, Ryana Meikla i Josha Rocka. A na tym wcale zatrzymywać się nie zamierza. - To proste, mogę wygrać. jeżeli w każdym meczu zagram ze średnią 103, to trudno będzie mnie pokonać. Co więcej, wierzę, iż mogę zagrać jeszcze lepiej. Marzę o finale i podniesieniu pucharu - mówił, cytowany przez laczynasdart.pl.


O tym, iż ma wielką wiarę w swoje umiejętności, świadczy również ryzykowny ruch, na jaki zdobył się przed rokiem. Jeszcze w 2024 roku nikt nie słyszał o Angliku, może tylko lokalna społeczność. Powód? Nie grał zawodowo w darta, a trudnił się czymś zupełnie innym. Był portierem w jednym z hoteli. Przed rokiem rzucił jednak wszystko, wziął zaoszczędzone pieniądze i spróbował sił w darcie, rozpoczynając profesjonalną karierę. I była to kapitalna decyzja. Już zarobił 100 tysięcy funtów na MŚ, a może być jeszcze lepiej.
Zobacz też: To nie żart. Tyle Ratajski zarobił za awans do ćwierćfinału MŚ.


Spore wyzwanie przed Hoodem
"Jego debiutancki występ na MŚ okazał się jedną z najpiękniejszych niespodzianek, a publiczność poznała go także ze względu na jego niezwykły charakter. Jego pogodne usposobienie i charakterystyczne gesty często zachwycają kibiców" - pisał portal klix.ba. Teraz przed nim kolejne wyzwanie. W ćwierćfinale zmierzy się ze światową 14. Gary'm Andersonem. Hood w tym samym zestawieniu zajmuje w tej chwili 86. lokatę. Mecz zaplanowano na Nowy Rok, podobnie jak starcie Ratajskiego z Littlerem.
Idź do oryginalnego materiału