Rzeźnik, Byśkiniewicz, Szeja – druga runda RSMP przyniesie kolejną odsłonę bardzo ciekawej walki

1 godzina temu

W nadchodzący weekend odbędzie się druga runda sezonu RSMP, czyli 11. Rajd Nadwiślański. Od momentu publikacji listy zgłoszeń zastanawiamy się, jak może przebiegać rywalizacja w okolicach Lublina. jeżeli spojrzeć na tę kwestię historycznie, faworytami powinni być bracia Jarosław i Marcin Szeja. Natomiast jeżeli pod uwagę wziąć tegoroczny Rajd Świdnicki, wyżej mogą stać notowania dwóch innych załóg.

Spis treści:

  • Szejowie faworytami?
  • Byśkiniewicz kontra Rzeźnik
  • Wiemy, iż nic nie wiemy

RSMP się rozkręca

Po kilkuletniej przerwie, Rajd Nadwiślański powrócił do kalendarza RSMP w 2024 roku. Najlepszymi na trasach wokół Puław okazali się wówczas Grzegorz Grzyb i Adam Binięda, natomiast drugie miejsce zajęli Jakub Matulka i Daniel Dymurski. Żadnej z tych załóg nie ma w tegorocznej rywalizacji w mistrzostwach Polski. Automatycznie uwagę powinniśmy więc zwrócić na braci Szeja. Oni byli trzeci – było to jednocześnie pierwsze podium w sezonie, który doprowadził Ustroniaków do tytułu mistrzów Polski.

fot. Kamil Wrzecionko

Jeszcze więcej powinna powiedzieć nam ubiegłoroczna edycja rajdu. Szejowie przez długi czas prowadzili, natomiast ostatecznie ulegli duetowi Jakub Matulka / Damian Syty o zaledwie 6 sekund. Biorąc pod uwagę to, jak wyglądała pozostała część sezonu Matulki i Sytego, jak dominowali na tle rywali z krajowych mistrzostw, to był ten rajd, w którym mieli najtrudniej. jeżeli chodzi o zawodników, którzy znajdują się na liście zgłoszeń do tegorocznej edycji Rajdu Nadwiślańskiego, najbliżej Szejów był Zbyszek Gabryś. On jednak stracił do Ustroniaków ponad minutę! Czy to oznacza, iż w tym roku właśnie Jarek i Marcin muszą być uznawani za głównych faworytów do zwycięstwa?

Kto rzuci im rękawicę?

Patrzenie na temat w powyższy sposób niekoniecznie musi być miarodajne i udowodnił nam to już Rajd Świdnicki. Wówczas też, patrząc historycznie, na poprzednie edycje, to właśnie Szejowie musieli być głównymi faworytami. A zajęli przecież trzecie miejsce. Przed nimi znaleźli się wówczas m.in. Łukasz Byśkiniewicz i Łukasz Jastrzębski. Tu dochodzimy do istotnej kwestii – porównywanie np. wyników z poprzedniego sezonu nie jest do końca miarodajne. A to chociażby za sprawą tego, iż czołówka od samego początku dysponowała wówczas Fabią RS Rally2, natomiast Byśki startował jeszcze starszą Fabią Rally2 evo. Zwyczajnie – nie mógł nawiązać z nimi równej walki.

fot. Kamil Wrzecionko

Weźmy pod uwagę drugi etap ubiegłorocznej rywalizacji (Byśkiniewicz wrócił wówczas do jazdy w trybie SupeRally po wycofaniu pierwszego dnia). Na przestrzeni tego etapu jego różnica w tempie w stosunku do Szejów wynosiła ok. 0,4 sekundy na kilometr. To mogą być okolice straty wynikającej właśnie z różnic dwóch generacji Fabii. Zresztą pokazał to przykład Rajdu Świdnickiego – tam historycznie też Byśkiniewicz przegrywał z Szeją, natomiast tegoroczna edycja pokazała coś innego. Tymczasem warto zaznaczyć, iż w 2025 roku w Świdnicy różnica tempa między tą dwójką wyniosła aż 0,6 sekundy na kilometr.

Nowy dominator w RSMP

Natomiast żadne równania i historyczne analizy nie muszą być miarodajne w sezonie, w którym debiutuje Adrian Rzeźnik. W jego przypadku nie spojrzymy w poprzednie starty i to, jak sobie w nich radził, bo ich po prostu nie było. Tymczasem Świdnica pokazała jak ogromny potencjał drzemie w tym chłopaku. I kto wie, być może to właśnie Rzeźnik wraz z Kamilem Kozdroniem powinien być w nadchodzący weekend traktowany jako faworyt do zwycięstwa? W tym momencie absolutnie nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić i to w tym sezonie RSMP jest naprawdę dobrym sygnałem.

fot. Kamil Wrzecionko

Nie stwierdzimy tego chociażby dlatego, iż Rzeźnik i Kozdroń wygrali Rajd Świdnicki dwoma przejazdami próby Rościszów – Lubachów. Wygrali tylko te dwa oesy i to tam zbudowali przewagę, która dała im triumf. Na wszystkich innych odcinkach za wyjątkiem superoesu najlepsi byli Byśkiniewicz z Jastrzębskim. Pytanie brzmi, jak będzie w Rajdzie Nadwiślańskim? Kto lepiej wstrzeli się w odpowiednie okno ustawień i lepiej dobierze opony? Czy więcej będzie tych oesów, na których lepiej pracował będzie pakiet Rzeźnika, czy tych, na których lepiej zadziała pakiet Byśkiego? A może w przypadku tego rajdu historyczne analizy okażą się skuteczniejsze i to Szejowie będą dominowali? A może wydarzy się coś jeszcze innego i w walce o zwycięstwo pojawi się ktoś zupełni inny?

Zdjęcia: Kamil Wrzecionko

Idź do oryginalnego materiału