„Rym po wecie”

liderzyinnowacyjnosci.com 9 godzin temu

Polityka czasem sama pisze satyrę. Tym razem Zbigniew Grzeszczuk tylko dopisał rymy po decyzji prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej finansowania inwestycji zbrojeniowych. W polityce jest podobnie, jak po rozegranym meczu piłkarskim – jedni wiwatują, drudzy łapią się za głowę, a satyrycy ostrzą pióra.

Publikujemy satyryczny wierszyk „Rym po wecie” – ku refleksji, ale i ku lekkiej uldze, bo czasem śmiech bywa jedyną rozsądną reakcją na politykę.

Karol pusty zwanym małym

Dziś opadły wszystkie maski

Ukazując prawdy lica

Armia nie dostanie kasy

Tak to działa Targowica.

To jak dawniej kler Watykan

Nie chciał składać się na armię.

Skończyło się rozbiorami

Dziś to też wygląda marnie

Wtedy papież prosił Kasię

By pomogła Polsce skonać

Dzisiaj mamy prezydenta

Co pomaga to wykonać.

Frak, co w trzecim pokoleniu

Dobrze leżał na człowieku

W tym wypadku choćby w 6 –tym

Będzie działał jak z play –becku.

Cóż, historia zatoczyła koło

I znowu się powtarza

Prawdę o tym, iż z bramkarza

Nie zrobi się dygnitarza.

I choć nie wiem, co by zrobił

Krawiec, ubierając postać.

Apartament w IPN –nie

I w nim on powinien zostać

Zbigniew Grzeszczuk 2026 03.13

Idź do oryginalnego materiału