Polityka czasem sama pisze satyrę. Tym razem Zbigniew Grzeszczuk tylko dopisał rymy po decyzji prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej finansowania inwestycji zbrojeniowych. W polityce jest podobnie, jak po rozegranym meczu piłkarskim – jedni wiwatują, drudzy łapią się za głowę, a satyrycy ostrzą pióra.
Publikujemy satyryczny wierszyk „Rym po wecie” – ku refleksji, ale i ku lekkiej uldze, bo czasem śmiech bywa jedyną rozsądną reakcją na politykę.
Karol pusty zwanym małym
Dziś opadły wszystkie maski
Ukazując prawdy lica
Armia nie dostanie kasy
Tak to działa Targowica.
To jak dawniej kler Watykan
Nie chciał składać się na armię.
Skończyło się rozbiorami
Dziś to też wygląda marnie
Wtedy papież prosił Kasię
By pomogła Polsce skonać
Dzisiaj mamy prezydenta
Co pomaga to wykonać.
Frak, co w trzecim pokoleniu
Dobrze leżał na człowieku
W tym wypadku choćby w 6 –tym
Będzie działał jak z play –becku.
Cóż, historia zatoczyła koło
I znowu się powtarza
Prawdę o tym, iż z bramkarza
Nie zrobi się dygnitarza.
I choć nie wiem, co by zrobił
Krawiec, ubierając postać.
Apartament w IPN –nie
I w nim on powinien zostać
Zbigniew Grzeszczuk 2026 03.13








![Lech Poznań przegrywa z Szachtarem 1:3. „Rywal był na wyższym poziomie” [ZDJĘCI, FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC_0001.jpg?ssl=1)





