Na wtorkowy wieczór polskiego czasu organizatorzy US Open zaplanowali rozpoczęcie ostatniej sesji spotkań w pierwszej rundzie singla. Jej start opóźniły opady deszczu, na swoje spotkania czekały więc m.in dwie Magdy - Fręch i Linette. Czekała także Jelena Rybakina, w rankingu WTA "na żywo" główna kandydatka do pierwszej pozycji po US Open, zaskakująco "zdegradowana" na niezadaszony stadion Grandstand. Wracała po kontuzji, której doznała w Cincinnati, w meczu z Igą Świątek. I to była właśnie ta niewiadoma dotycząca jej dyspozycji. Kazaszka rozegrała zaledwie 58-minutowe starcie z Theą Frodin.