Rusza Rally X – Podwójna runda w Holandii z Polakami

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Rally X


W miniony weekend na torze Valkenswaard w Holandii odbył się podwójny wyścigowy weekend serii Rally X. W widowiskowej walce Rallycross wystartowali także Polacy. Tomasz Łyszkowicz oraz Sławomir Wołoch.

Tomasz czyli popularny „Halk” oraz Sławek startowali w klasie Open 2WD. Czyli takim odpowiedniku naszego SuperNational, który dopuszcza jeszcze więcej przeróbek. Klasa jest więc bardzo zróżnicowana pod względem marek aut oraz napędów.

Ciekawostką na czasie był fakt, iż na tym obiekcie również organizator boryka się z nagminnymi ograniczeniami głośności. Co interesujące limit jest ustalony na 85 dB. To pokazuje, iż problem z normalnym funkcjonowaniem torów jest nie tylko w naszym kraju. Przez takie limity kierowcy nie mogli używać podtrzymania turbo oraz mieli problem z używaniem procedur startu.

Polacy startowali ze zmiennym szczęściem. Pierwszego dnia podczas 1 rundy lepiej poradził sobie Sławomir Wołoch który wywalczył 9 miejsce. Za to drugiego dnia do głosu doszedł Halk, który awansował z 20 miejsce i poprawił wynik Sławka, zajmując 8 miejsce.

​„To był weekend dwóch skrajnie różnych twarzy, który brutalnie zweryfikował nasze przygotowanie, ale ostatecznie udowodnił, iż nasze miejsce jest w elicie. Pierwszego dnia zapłaciliśmy frycowe za brak kilometrów testowych przed sezonem i szukanie ustawień, na tym poziomie nie da się uczyć toru w warunkach bojowych i myśleć o czołówce. Drugiego dnia jednak, dzięki tytanicznej pracy całego zespołu i mojemu twardemu resetowi głowy I wieczornej analizie błędów i ustawień auta pokazaliśmy charakter, na jaki nas stać. 8. miejsce w generalce po tak słabym początku to przyzwoity wynik i ważna lekcja na przyszłość. Auto wraca całe, zimowe zmiany pozytywnie je przyspieszyły, a my wiemy dokładnie, w jakim miejscu jesteśmy. Odpowiednio przygotowani, możemy w kolejnych rundach bić się o najwyższe lokaty. To dopiero początek naszej walki” – podsumował Tomasz Łyszkowicz.

„Uczestniczyliśmy także w niedzielę w niebezpiecznym zdarzeniu w którym jeden z zawodników spektakularnie zakończył zawody poważnie niszcząc auto . Na szczęście samemu kierowcy nic poważnego się nie stało, co bardzo nas cieszy. Jednak przykro nam iż ten kontakt tak się zakończył bo braliśmy w nim udział. Analizy wideo i decyzja sędziów potwierdziła nasze odczucia, iż odbyło się nie z naszej winy” – dodał Łyszkowicz.

Idź do oryginalnego materiału