George Russell w sensacyjnych okolicznościach zdołał wywalczyć pole position do Grand Prix Austrii. Brytyjczyk do niedzielnej rywalizacji ruszy tuż przed Charlesem Leclerkiem i Lewisem Hamiltonem. Podczas swojej ostatniej próby w Q3 samochód rozbił Max Verstappen.
Q1
Pierwszy segment kwalifikacji do GP Austrii od ustanowienia najlepszego czasu rozpoczął Esteban Ocon. Kierowca Hassa przejechał rundę po Red Bull Ring z wynikiem 1:09.083. gwałtownie rezultat Francuza poprawił Nico Hulkenberg, a po chwili także George Russell, notując 1:07.811.
Jeszcze szybciej, niż kierowca Mercedesa pojechał Max Verstappen, który urwał z wyniku Brytyjczyka ponad 0,4 sekundy. Holender nie cieszył się z prowadzenia w tabeli zbyt długo, gdyż Lando Norris poprawił czas zawodnika Red Bulla o 0,15 sekundy.
Po pierwszych próbach to jednak Kimi Antonelli mógł pochwalić się czasem odniesienia i z rezultatem 1:07.083 znalazł się na szczycie wyników Q1.
Po chwili przerwy i krótkim pobycie kierowców w garażach na tor wyjechali kierowcy walczący o awans do środkowego segmentu sobotniej czasówki. W niej wynik poprawił Franco Colapinto, który przesunął się po swoim okrążeniu na P9. Czas poprawił także Esteban Ocon i Carlos Sainz Jr, choć Hiszpan miał problemy w ostatnim zakręcie. Na P4 awansował Liam Lawson, co mogło wzbudzić zachwyt w garażu ekipy Racing Bulls.
Ostatecznie do Q2 nie awansowali Carlos Sainz, Alex Albon, Sergio Pérez, Valtteri Bottas, Fernando Alonso i Lance Stroll.
Q2
Po ponownym zapaleniu zielonego światła na końcu alei serwisowej na tor wyjechał Norris. Mistrz świata z sezonu 2025 zanotował pierwszy wynik w tabeli na poziomie 1:07.321 na używanych oponach, choć w ostatnim zakręcie był bliski utraty kontroli nas swoim samochodem.
Do ataku o ustanowienie jak najlepszego czasu przystąpił także Max Verstappen. Holender zanotował 1:07.183 i to kierowca Red Bulla znalazł się na czele zestawienia wyników.
Jeszcze lepiej poradził sobie Charles Leclerc, który był bliski złamania granicy 67 sekund. W podobnym tempie tor Red Bull Ring przemierzył Hamilton, jednak Brytyjczyk stracił do swojego zespołowego kolegi 0,009 sekundy.
Ponad ćwierć sekundy szybciej o Monakijczyka pojechał Kimi Antonelli, który jako pierwszy zanotował wynik na poziomie poniżej 67 sekund. Równie konkurencyjne tempo zaprezentował Oscar Piastri, który awansował na P2, natomiast swojej próby nie zaliczył George Russell, który na pomiarowym okrążeniu zjechał do swojego garażu.
Na 5 minut przed końcem Q2 Russell ponownie wyjechał na tor i tym razem zdołał pokonać mierzone kółko w czasie 1:06.979, co gwarantowało Brytyjczykowi awans do Q3.
Na ostatnią swoją próbę nie wyjechał Verstappen, który do samego końca mógł drżeć o awans do finałowej rozgrywki o pole position do GP Austrii. Ostatecznie Holender awansował do Q3 z przewagą zaledwie 0,040 sekundy.
Po środkowym segmencie kwalifikacji z dalszą rywalizacją pożegnać musieli się Pierre Gasly, Gabriel Bortoleto, Oliver Bearman, Nico Hulkenberg, Esteban Ocon i Franco Colapinto.
Q3
Decydującą fazę o zdobycie pole position do GP Austrii rozpoczął Norris. Kierowca Red Bulla przejechał tor Red Bull Ring w czasie 1:06.9, ale gwałtownie został ten wynik poprawiony przez Verstappena o ponad 0,4 sekundy.
Świetne okrążenie przejechał za to Antonelli, który na swojej próbie przejechał kapitalny trzeci sektor i to kierowca Mercedesa znalazł się na czele zestawienia.
Swojego kółka nie przejechał za to Hamilton. Kierowca Ferrari po błędzie w trzecim zakręcie zjechał do garażu i miał już tylko jedną okazję do walki o pole position.
Finałową batalię podczas drugich prób o pierwsze miejsce na polach startowych zapoczątkował Hamilton. Siedmiokrotny mistrz świata uzyskał najlepszy wynik o 0,006 lepszy od Antonelliego, ale jeszcze lepiej pojechał Leclerc, urywając 0,059 sekundy z czasu swojego zespołowego kolegi.
Fatalnie czasówkę zakończył Verstappen, który w decydującym momencie stracił kontrolę nad samochodem i rozbił się w trzecim sektorze. Na torze automatycznie pojawiły się żółte flagi, choć w tym czasie swoją próbę zdołał ukończyć jeszcze George Russell, który wysforował się na czoło tabeli z wynikami i to kierowca Mercedesa wywalczył pole position do GP Austrii.















