George Russell po raz kolejny ma prawo do narzekania na bolid, a przede wszystkim silnik Mercedesa. Co mówił po przygodzie na starcie do Grand Prix Węgier?
Choć George Russell nie miał tempa w Grand Prix Węgier to jednak stanął przed szansą na odrobienie punktów w klasyfikacji generalnej kierowców F1 do Andrei Kimiego Antonellego po tym jak Włoch dostał karę po kwalifikacjach do GP Węgier.
Russell startował przed swoim partnerem z ekipy, ale został na starcie po tym jak w jego aucie aktywował się system anti-stall.
“Przeszedłem już punkt rozczarowania ponieważ o ile w każdej rundzie zdarza się jakiej to człowiek się do niego przyzwyczaja. Próbuję pozostać pozytywnym. Oczywiście kolejny problem techniczny całkowicie zrujnował wyścig” – mówi Russell.
“Szukając pozytywów, tempo było bardzo mocne. Zespół powiedział, iż najlepsze ze wszystkich, a tego nie miałem podczas żadnego z trzech ostatnich wyścigów. Ale cóż… niesamowicie długa lista rzeczy, które przydarzyły mi się w tym sezonie” – przyznaje Russell.
A co dokładnie wydarzyło się na starcie?
“Naciskałem na gaz, utrzymując obroty, a wówczas, ni stąd ni zowąd, jakieś cztery sekundy przed zgaśnięciem świateł, silnik zaczął zmieniać obroty w cały świat. Próbowałem reagować na przepustnicy, ale to nic nie dawało. Silnik nie reagował na gaz” – mówi George, przyznając, iż wcześniej nigdy nie zdarzył mu się taki problem.
“To był całkowicie nowy silnik. Myślę, iż to mogło się zdarzyć raz podczas testów, ale tak naprawdę nie mam pojęcia… Oczywiście problemy się zdarzają, ale cały zespół to odczuwa. Są wkurzeni tak jak ja, iż to się ciągle zdarza. Musimy się upewnić, iż nie robimy nic złego, iż nie przyczyniamy się do tych błędów. Co prawda inni też mieli dziś swoje problemy, ale mam wrażenie, iż mi przydarzają się one częściej niż innym. Nie chciałbym już więcej doświadczać problemów. W tym sezonie miałem ich więcej niż kiedykolwiek wcześniej” – dodaje kierowca Mercedesa.
Przyznaje on, iż stara się nie załamywać rzeczami, które są poza jego kontrolą.
“Dzisiejszy wyścig został całkowicie zrujnowany. Wykonałem prawidłową procedurę startową, tempo było dobre, tylko rezultat g*wniany. Ale o ile chodzi o rzeczy, które byłem w stanie kontrolować, były ok. zwykle nie potrzebuję przerwy, ale w tym roku zdecydowanie na nią czekam” – powiedział Russell.
Wolff wkurzony
Swojej złości kolejnym pechem Russella nie krył też szef Mercedesa.
“Wygląda na to, iż George miał dziś kolejny problem. Dawał jakieś 10% gazu, a to coś wrzuciło maksymalne obroty. Zdjął nogę z gazu i ugrzązł. Nie jestem zadowolony z tego, iż te pomyłki wciąż się przytrafiają. Potem jechał bardzo dobrze, przebijał się przez tłok i odzyskał tyle punktów, ile mógł” – powiedział Toto Wolff, cytowany przez racingnews365.com.

3 godzin temu












