Ruch tylko zremisował! Kieszek wyczyniał cuda w bramce

3 dni temu

Na zakończenie 30. kolejki Betclic 1. Ligi Ruch Chorzów tylko zremisował 2:2 na superauto.pl Stadionie Śląskim z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Napisaliśmy „tylko”, bo Niebiescy już w pierwszej połowie powinni zamknąć mecz, ale bohaterem beniaminka został Paweł Kieszek.

Ruchu na początku brakowało, ale ruchu Pogoni już nie

Już pierwsza akcja w meczu zwiastowała nam, iż to może być spotkanie obfitujące w okazje. Nagamatsu się pomylił, a lewą stroną ruszył ambitnie i dynamicznie Farbiszewski, któremu udało się wywalczyć rzut rożny. Po stałym fragmencie gry odbitą piłkę zebrał Olewiński, który posłał świetne dośrodkowanie, a akcję strzałem głową z najbliższej odległości zamknął Aleksander Gajgier. Wymarzony start beniaminka.

I jakby ktoś nas zapytał, jak grała Pogoń w poniedziałkowy wczesny wieczór, wystarczyłoby pokazać te dwie minuty. Oczywiście dodając do tego bardzo głęboką, momentami wręcz rozpaczliwą, obronę.

Ruch od razu wziął się do roboty i golem dla Niebieskich cały czas „śmierdziało”. Wyrównać udało się w 12. minucie, kiedy to kapitalnie zza pola karnego huknął Szymon Szymański, a piłkę musnął jeszcze Patryk Szwedzik i to jemu zapiszemy gola na koncie.

CO ZA UDERZENIE SZYMAŃSKIEGO!

Oglądaj wszystkie mecze na @sport_tvppl,
w aplikacji mobilnej lub Smart TV pic.twitter.com/CFm1dayiNW

— Betclic 1 Liga (@_1liga_) April 27, 2026

Gospodarze chcieli pójść za ciosem, ale cuda w bramce wyczyniał Paweł Kieszek. 42-letni golkiper tydzień wcześniej wpuścił taki strzał:

Jak to wpadło…

Paweł Kieszek ze szkolnym błędem w meczu Betclic 1 Ligi pomiędzy
Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Pogonią Siedlce. pic.twitter.com/CcPwG9gd7P

— TVP SPORT (@sport_tvppl) April 20, 2026

W poniedziałek bronił jednak praktycznie wszystko.

No, prawie wszystko.

Niebywałe, co marnowali piłkarze Ruchu

Kontra trzech na jednego? Sytuacja sam na sam? Strzały z piątego metra? No nic nie chciało wpaść gospodarzom w pierwszej połowie. Nagamatsu, Jendryka, Szwedzik i Szczepan mieli mnóstwo miejsca w okolicach pola karnego rywali, ale byli baaarddzo nieskuteczni. Każdy z nich mógł kończyć pierwszą część meczu z konkretem w postaci bramki.

Pogoń odgryzała się z kolei dzięki ciekawym zagraniom Noiszewskiego czy kolejnym próbom dryblingu. Świetnie w drugiej bramce wyglądał jednak także Jakub Bielecki, który tydzień wcześniej wrócił do wyjściowego składu Ruchu i wiele wskazuje na to, iż miejsca nie odda.

Wróćmy jednak do akcji indywidualnych graczy gości, bo one zasługują na szczególne wyróżnienie. Dias, Szczepaniak, a w drugiej połowie Konstantyn imponowali dryblingiem i kolejnymi wejściami z piłką.

Pierwszą połowę najlepiej podsumuje jej ostatnia minuta. Na samym jej początku Szczepaniak położył Leśniaka-Paducha i tylko interwencja Lukicia uchroniła Ruch przed utratą bramki, a na sam koniec Szwedzik wychodził sam na sam z Kieszkiem, ale zbyt mocno wypuścił sobie futbolówkę.

Taki to był wesoły, dynamiczny, a przede wszystkim interesujący mecz.

I nieco zgasło. Ale Ruch wcisnął

W przerwie obaj szkoleniowcy (swoją drogą, niezwykle doświadczeni, bo łącznie Waldemar Fornalik i Piotr Stokowiec mają na koncie… 858 meczów w roli trenera w Ekstraklasie) dokonali po jednej zmianie. W zespole Pogoni Konstantyn zmienił Niewiadomskiego i od razu rozruszał lewą stronę, a w drużynie Ruchu Ceglarz wszedł za Nagamatsu. Japończyk odczuwał skutki drobnego urazu z treningu przed meczem, dlatego nie był w stanie kontynuować spotkania. Kibice Ruchu mogli pomyśleć wtedy, iż szkoda, bo były gracz Znicza Pruszków czy Korony Kielce wyglądał bardzo dobrze.

Ale Piotr Ceglarz dał konkret. W 71. minucie to po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówkę do siatki wpakował Denis Ventura. Słowak wykorzystał katastrofalne krycie graczy Pogoni we własnym polu karnym i strzelił z pięciu metrów, będąc kompletnie niepilnowanym.

Piłkarski kryminał.

VENTURA! @RuchChorzow1920 na prowadzeniu!

Oglądaj wszystkie mecze na @sport_tvppl, w aplikacji mobilnej lub Smart TV pic.twitter.com/ZaVfKiI8z3

— Betclic 1 Liga (@_1liga_) April 27, 2026

Ogólnie druga połowa była mniej intensywna niż pierwsza część, ale sytuacji również nie brakowało. Nieco aktywniejsi byli goście, a swoje szanse mieli Łoś i Gieroba, jednak znowu dobrze w bramce spisywał się Bielecki. Kolejną okazję miał także Szczepan, natomiast w sytuacji sam na sam mógł uderzyć wszędzie, a posłał kapcia w sam środek.

Pogoń też wcisnęła, zatem remis

Gdy wydawało się, iż Niebiescy utrzymają już prowadzenie do końca, gościom wystarczył kolejny rzut rożny. Dośrodkowanie przedłużone przez Łosia, Lisa nie upilnował Karasiński i na tablicy wyników zrobiło się 2:2.

Na więcej nie starczyło czasu ani jednym, ani drugim. Bardzo przyjemny mecz w Chorzowie, ale głównie dla postronnego widza. Kibice Niebieskich mogą mieć flashbacki z Głogowa, gdzie też podopieczni Waldemara Fornalika stworzyli multum okazji, ale ostatecznie był tylko remis. Łącznie Ruch nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich spotkań.

Pogoń z kolei przerwała serię trzech porażek z rzędu. Może i pozostaje poza strefą barażową, ale wciąż nie należy jej skreślać. Tym bardziej, iż ma mecz zaległy z ŁKS-em, a zwycięzca starcia wróci do czołowej szóstki.

Niech dobrym podsumowaniem meczu będzie fakt, iż mimo iż obie ekipy zdobyły po dwie bramki, bardzo dobrze zagrali dzisiaj Bielecki i Kieszek i to dzięki nim Ruch i Pogoń mogą cieszyć się z remisu.

Ruch Chorzów – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2:2 (1:1)

  • 0:1 – Aleksander Gajgier 2′
  • 1:1 – Patryk Szwedzik 12′
  • 2:1 – Denis Ventura 71′
  • 2:2 – Jakub Lis 87′

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

  • Gęsto w strefie barażowej. Polonia lepsza od Chrobrego
  • Śląsk Wrocław coraz bliżej Ekstraklasy. Pięć bramek i dobre widowisko w Mielcu
  • Skorża wróci do Wisły? Komentarz Królewskiego nie pozostawił złudzeń

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału