Różalski powiedział wprost, co myśli o Pudzianowskim. Króciutko

2 godzin temu
Pod względem sportowym Marcin Różalski nie może uznać powrotu do oktagonu za udany. Po niecałych trzech minutach "Różal" został brutalnie znokautowany przez Chorwata Stjepana Bekavaca. W rozmowie z "Kanałem Sportowym" 47-latek wrócił do tamtego pojedynku. Bardzo konkretnie wypowiedział się także o Mariuszu Pudzianowskim.
Marcin Różalski po starciu z Mariuszem Wachem w ramach Strike King 3 w październiku 2024 roku ogłosił zakończenie kariery. - Wiedziałem, iż jeżeli powiem to oficjalnie, to łatwiej będzie to dotrzymać, gdyż nie rzucam słów na wiatr. Sięgnąłem granic możliwości, przygotowując się do tej walki - powiedział wówczas. Tym większe zapanowało zdziwienie, gdy okazało się, iż "Różal" wraca do oktagonu i to podczas gali KSW.

REKLAMA





Różalski o Pudzianowskim. "Jest mi obojętny"
Powroty po ponad rocznej przerwie rzadko okazują się dobrym pomysłem. Nie inaczej było w przypadku Różalskiego, któremu Chorwat Bekavac dość gwałtownie zakończył udział w walce. Jednak nie ona była najważniejsza. Były mistrz wagi ciężkiej KSW zbierał pieniądze na rzecz swojego azylu dla zwierząt "Różaland". I, mimo dotkliwej porażki, osiągnął swój cel.


- Wszyscy wyszli na plus. Federacja KSW wyszła na plus. Ja wyszedłem na plus, bo moja zbiórka się przez tę walkę skończyła - powiedział w rozmowie z "Kanałem Sportowym". Przypomnijmy, iż chodziło o uzbieranie 1,5 mln złotych potrzebnych do spłaty potencjalnych spadkobierców ziemi, na której stoi "Różaland".
Czy wobec tego nie myślał o uczestniczeniu w galach freak-fightowych? - Kwoty, które były mi oferowane były duże, ale ja tego nie chcę. Nie zawalczę tam - podkreślił. - Nie miałem żalu do moich znajomych, którzy tam wystąpili, ale ich nie rozumiałem. Każdy decyduje o swoim życiu - dodał.



Marcin Różalski w maju 2016 roku wygrał z Mariuszem Pudzianowskim w formule MMA. W ostatnim czasie "Pudzian" kilkukrotnie w mediach społecznościowych zaatakował organizację KSW. Były strongman domagał się wypłacenia pełnej kwoty za kwietniową walkę przeciwko Eddiemu Hallowi. Co o Pudzianowskim i jego publicznym oskarżeniom sądzi Różalski?
- Mariusz Pudzianowski? Jest mi obojętny. Nie obchodzi mnie, co ten człowiek robi, ani co się z nim dzieje - powiedział "Różal", gwałtownie ucinając temat.
Idź do oryginalnego materiału