Rosyjska propaganda grzmi. Chcą wykluczenia dwóch reprezentacji

2 godzin temu
W związku z trwającą wojną w Ukrainie Rosja i Białoruś zostały wykluczone z rywalizacji międzynarodowej w sporcie. Na razie ani Stany Zjednoczone, ani Izrael nie zostały ukarane w podobny sposób za działania w Iranie. I to nie podoba się Rosjanom. "Jeśli chodzi o sankcje wobec Rosji, bezpośrednia interwencja jest możliwa. Ale jeżeli chodzi o USA i Izrael, to: przepraszamy, ale nie mieszamy się do polityki" - czytamy.
Od czterech dni trwa konflikt na Bliskim Wschodzie, gdzie Stany Zjednoczone i Izrael ostrzeliwują Iran. Konflikt rozlewa się jednak na kolejne kraje, ponieważ Iran zaatakował m.in. ambasadę USA w Rijadzie, czyli w stolicy Arabii Saudyjskiej. W związku z trwającym konfliktem jest bardzo możliwe, iż Iran wycofa się z udziału w mistrzostwach świata, co zapowiada szef Irańskiego Związku Piłki Nożnej.

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem





Infantino jest wrogiem dla Rosji. "Powinien zostać ukarany"
Rosyjska rządowa agencja informacyjna RIA Novosti zastanawia się, czy USA i Izrael zostaną wykluczone ze świata sportu w związku z trwającym konfliktem tak jak ma to teraz miejsce z Rosją i Białorusią. Rosjanie są wykluczeni od 2022 roku, kiedy rozpoczęli pełnoskalową wojnę w Ukrainie i spowodowali śmierć setek tysięcy niewinnych ludzi.
"Międzynarodowe władze sportowe choćby nie wspominają o sankcjach wobec USA i Izraela. jeżeli chodzi o sankcje wobec Rosji, bezpośrednia interwencja jest możliwa. Ale jeżeli chodzi o USA i Izrael, to 'przepraszamy, ale nie mieszamy się do polityki'. Czas się przyzwyczaić do faktu, iż w świecie sportu nie ma zasad. Podczas gdy jedni bezkarnie dopuszczają się bezprawia, to inni przez cały czas będą cierpień za uzasadnioną obronę interesów państwa" - czytamy w artykule.


Jako jednego z wrogów Rosjanie wymieniają Gianniego Infantino, szefa FIFA, który ma dobre relacje z Donaldem Trumpem, a także lobbował za przyznaniem Pokojowej Nagrody Nobla dla prezydenta USA. "Szef FIFA jest członkiem MKOl. Teoretycznie powinien zostać ukarany za udział w szczycie politycznym, a uniknął choćby najmniejszej sankcji" - pisze RIA Novosti.
Rosjanie cytują też Czecha Dominika Haska, znanego przeciwnika Rosji, który domaga się odebrania Amerykanom organizacji mundialu. - To ma kilka współnego z demokracją czy praworządnością. Kraj, który nie szanuje prawa międzynarodowego i grozi demokratycznym krajom agresją militarną, nie powinien organizować tak ważnych wydarzeń międzynarodowych. To będzie legitymizować jego zbrodnie - mówi Hasek.



Zobacz też: Konflikt zbrojny przerwał marzenia Karasia
Jak do trwającego konfliktu odnosi się FIFA? - Jest za wcześnie, by szczegółowo skomentować tę sprawę, ale będziemy monitorować rozwój sytuacji na całym świecie - stwierdził Mattias Grafstroem, sekretarz generalny tej organizacji.
Rosjanie są wściekli na obecną sytuację. - Dlaczego ludzi zawsze zaskakują oczywistości? Ten, kto rządzi światem, ten tańczy. Nie bądźmy tym zaskoczeni - mówi Nikołaj Wałujew, były mistrz świata w boksie.
Idź do oryginalnego materiału