Irina Rodnina, oprócz trzech złotych medali olimpijskich, ma w swoim dorobku ponad 20 innych krążków, nie wyłączając mistrzostw świata oraz Europy. W 1980 roku zakończyła bogatą karierę. Dziś jest deputowaną do rosyjskiego parlamentu.
REKLAMA
Zobacz wideo Katia Kurakowa dostawała pogróżki? Tascher: "Politycy robią dużo, żeby nas skłócić"
Czysta propaganda Rosji w wykonaniu Iriny Rodniny
Tuż po zakończeniu kariery sportowej Irina Rodnina zajęła się trenerką. Najpierw w Rosji, a później w Stanach Zjednoczonych, gdzie przebywała na początku lat 90. Następnie wróciła do swojej ojczyzny i zajęła się polityką.
Po ataku zbrojnym Rosji na Ukrainę w 2022 roku rząd Wielkiej Brytanii nałożył na Rodninę sankcje. Była mistrzyni w łyżwiarstwie figurowym od wielu lat jest wyrazicielką oficjalnej linii propagandowej Kremla. Niedawno dziennikarze sport24.ru zapytali ją, czego obcokrajowcy mogą zazdrościć Rosji?
- Prawdopodobnie naszych bardzo rozbudowanych programów socjalnych. Żaden kraj na świecie nie posiada takich programów wsparcia dla ludności. Tam też one istnieją, ale nie w takiej ilości. Szczególnie jeżeli chodzi o macierzyństwo, osoby starsze i młodzież, przynajmniej w kwestii dostępu do edukacji - powiedziała Rodnina.
Ale to nie wszystko. - Poza tym, nie we wszystkich krajach emerytury są w takiej formie, jak u nas. Są kraje, na przykład USA, gdzie emerytura zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet zaczyna się od 72 lat - dodała.
Kłamstwa i manipulacje Rodniny
Skonfrontujmy to, co powiedziała Rodnina z rzeczywistością. Po pierwsze, już w 2024 roku poinformowano, iż wydatki na cele socjalne spadły w Rosji o 16 procent, co wiązało się ze zwiększonym budżetem na cele obronne.
Po drugie, pod koniec 2025 roku choćby władze przyznały, iż Rosja walczy z ogromną biedą. - Nasza sytuacja, w której ludzie nie mają wystarczająco dużo pieniędzy na jedzenie, osiągnęła poziom społeczno?terytorialny. (…) 30–40 proc. żyje bardzo blisko granicy ubóstwa. Wystarcza im tylko na jedzenie i ubranie, a to jest bardzo złe - powiedział szef kremlowskiego Centrum Analiz Makroekonomicznych i Prognoz Krótkoterminowych Andriej Biełousow. Z jego danych wynikało, iż zagrożonych ubóstwem jest do 60 mln Rosjan.
Jak na łamach wyborcza.pl zauważył wybitny znawca Rosji, Wacław Radziwinowicz: "Pod koniec 2025 roku rząd Federacji opracował scenariusz sytuacji gospodarczej kraju na najbliższe 17 lat. Jest on dość ponury, bo wynika z niego, iż Rosji przyjdzie żyć w permanentnym deficycie. Wydatki stale będą wyższe niż dochody od 2 proc. do 4 proc. PKB. To wariant pesymistyczny".
W tej sytuacji, publiczne mówienie o tym, iż obcokrajowcy (z państw skandynawskich, Francji, a może Austrii?) mogą zazdrościć Rosji "bardzo rozbudowanych programów socjalnych" jest nonsensem. Dodajmy, iż minimalne miesięczne wynagrodzenie w Rosji, które jest punktem odniesienia rzeczonych programów, wynosi 27 093 rubli, co w przeliczeniu daje 1 241,14 zł. Emerytura? To średnio pomiędzy 20 a 25 tys. rubli, a więc jeszcze mniej niż 1200 zł.
Poza tym, według Rodniny w USA "emerytura zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet zaczyna się od 72 lat". Nieprawda. Tzw. Full Retirement Age w Stanach Zjednoczonych wynosi w tej chwili 66-67 lat, zależnie od roku urodzenia.
Zobacz też: Małysz reaguje na to, co stało się z Kacprem Tomasiakiem. "Będę namawiał"
Od wtorku 24 marca do niedzieli 29 marca w Pradze odbędą się mistrzostwa świata w łyżwiarstwie figurowym. Polskę reprezentować będą Katia Kurakowa, Władimir Samojłow oraz para sportowa Julija Szczetinina i Michał Woźniak.

1 godzina temu














