Rosjanie po zawieszeniu tenisistki uderzają w Świątek. Piszą o korupcji

2 godzin temu
Powraca sprawa Tary Moore. W 2022 roku brytyjska tenisistka została zdyskwalifikowana za uzyskanie pozytywnego wyniku testu antydopingowego. W lipcu ubiegłego roku podtrzymano czteroletnią karę, a dziś Tara Moore domaga się od WTA... 20 mln dolarów zadośćuczynienia. Rosyjskie media wykorzystały tę informację do uderzenia w Igę Świątek i przypomnienia jej "wpadki dopingowej".
W maju 2022 roku podczas turnieju w Bogocie Tara Moore została przyłapana na stosowaniu niedozwolonych środków: boldenonu i nandrolonu. Jak się okazało, wynik testu antydopingowego był spowodowany spożyciem zatrutego mięsa. Początkowo Moore została przywrócona do gry, ale Międzynarodowa Agencja Integralności Tenisa (ITIA) zaskarżyła tę decyzję do Sportowego Sądu Arbitrażowego (CAS), który w lipcu 2025 roku podtrzymał 4-letnią dyskwalifikację dla brytyjskiej tenisistki z zaliczeniem 19-miesięcznej kary. Teraz Tara Moore domaga się 20 mln dolarów odszkodowania od WTA, a rosyjscy dziennikarze, wykorzystując tę informację, uderzają m.in. w Igę Świątek.

REKLAMA







Zobacz wideo Kacper Tomasiak już ma swoją pizzę we Włoszech! Tak jak Adam Małysz



Rosjanie atakują. "Moore nie jest gwiazdą pokroju Świątek"
Tara Moore występowała głównie w turniejach ITF, a więc niższej rangi niż te w ramach WTA. Najwyżej na światowych listach była na 145. miejscu w rywalizacji singlowej (2017).


"Sytuacja Moore rzeczywiście wygląda dziwnie. Niezależne śledztwo wykazało, iż doping trafił do jej organizmu przez mięso wątpliwej jakości z Ameryki Południowej. Fakt obecności zakazanej substancji pozostał niezmienny, więc tenisistka musiała ponieść jakąś karę, ale czy czteroletnie zawieszenie jest sprawiedliwe?" - pytają rosyjscy dziennikarze. I od razu udzielają odpowiedzi:
"Szczególnie teraz, gdy głośno jest o sprawach obecnych wiceliderów rankingów - Jannika Sinnera i Igi Świątek, którzy 'wykręcili się sianem' i otrzymali za doping jedynie symboliczne kary. Tara wprost sugerowała, iż w przypadkach Sinnera i Świątek nie obyło się bez korupcji" - przypominają Rosjanie.



W 2024 roku u najlepszej polskiej tenisistki wykryto śladowe ilości trimetazydyny (TMZ). Wówczas ITIA uznała, iż niedozwolona substancja pojawiła się w organizmie Świątek nieumyślnie, a jej źródłem była zanieczyszczona melatonina. Na wiceliderkę rankingu WTA nałożono miesięczną karę zawieszenia, którą ostatecznie jeszcze skrócono. To jednak wyjaśniło, dlaczego Polki zabrakło w kilku turniejach po USA Open np. w Seulu czy Pekinie.
"Moore nie jest gwiazdą formatu Sinnera czy Świątek. Nie stać jej na najdroższych prawników, a system obszedł się z nią wyjątkowo surowo. Straconego czasu w korcie już nie odzyska, ale wciąż ma nadzieję na odszkodowanie za 'zaniedbanie, które zrujnowało jej karierę'. niedługo dowiemy się, dokąd doprowadzi ją walka o sprawiedliwość" - kończą Rosjanie.
Idź do oryginalnego materiału