Aby dać swojej starszej córce większe szanse na rozwój, państwo Anisimowie pod koniec XX wieku wyjechali z Rosji do USA. Tam urodziła się już Amanda, która - w przeciwieństwie do siostry, stała się czołową tenisistką świata. A jeszcze w maju zeszłego roku była w trzeciej setce rankingu WTA, miała problemy z powrotem do formy po długiej przerwie. Dziś jest już blisko TOP 15, a w jej wynikach można dopatrzeć się pewnego wzorca. Chodzi o wyniki uzyskane z rywalkami, które... urodziły się na terenie Rosji. Kolejne mamy w Charleston.