Rodri z dramatycznym apelem. „Albo się zatrzymamy, albo nie dotrwam”

7 godzin temu

Napięty do granic możliwości terminarz staje się coraz większym problemem współczesnego futbolu. Głos w tej sprawie zabrał Rodri. Zdobywca Złotej Piłki z 2024 roku w wywiadzie dla DAZN w szczerym i dramatycznym apelu skrytykował zjawisko natłoku meczów, którego negatywnie odbiło się na jego zdrowiu.

Rodri przez lata uchodził za maszynę nie do zdarcia. W Villarrealu, Atletico i Manchesterze City miał wręcz gwarantowane miejsce w podstawowym składzie. Zresztą, co tu dużo mówić, liczby mówią same za siebie:

  • sezon 17/18 – 47 meczów, 3 tys. 892 minut na boisku
  • sezon 18/19 – 47 meczów, 3 tys. 678 minut na boisku
  • sezon 19/20 – 52 mecze, 3 tys. 679 minut na boisku
  • sezon 20/21 – 53 mecze, 3 tys. 992 minut na boisku
  • sezon 21/22 – 46 meczów, 3 tys. 928 minut na boisku
  • sezon 22/23 – 56 meczów, 4 tys. 447 minut na boisku
  • sezon 23/22 – 50 meczów, 4 tys. 327 minut na boisku

A przecież, przypomnijmy, mowa tylko o rozgrywkach klubowych, nie licząc spotkań w reprezentacji, w której Rodri też odgrywał istotną rolę. Regularność w połączeniu z wysoką formę zaprowadziły go na sam szczyt. W 2023 roku Hiszpan poprowadził Manchester City do upragnionego trypletu, za co sam został nagrodzony Złotą Piłką. W kolejnym roku wygrał z La Furia Roja Euro 2024.

Rodri z dramatycznym apelem. „Albo się zatrzymamy, albo nie dotrwam…”

Wydawało się, iż Rodri jest niezniszczalny i przed nim kolejne lata obfitujące w splendor, chwałę i tytuły. Nic bardziej mylnego. W szczerym wywiadzie dla DAZN przyznał wprost, iż turniej w Niemczech punktem kulminacyjnym dla jego przeciążonego organizmu.

Kiedy skończyły się te mistrzostwa Europy, które wygraliśmy, czułem ogromne wyczerpanie po 5–6 latach z rzędu docierania do faz finałowych we wszystkich rozgrywkach. Bardziej niż pod względem fizycznym, byłem wycieńczony psychicznie – przez to zmęczenie nie wiedziałem, jak podejść do kolejnych lat

“O paramos o no llego a los 32”: Rodri Hernández alerta sobre la saturación de partidos y el peligro de lesiones

— DAZN España (@DAZN_ES) April 23, 2026

Po wspomnianych ME, zdrowie Rodriego zaczęło się sypać. Najpierw zerwał więzadło krzyżowe, przez co stracił cały sezon. Problemy nnatury zdrowotnej w dalszym ciągu nie dają mu spokoju. W bieżącej kampanii zmagał się z urazem uda i innymi drobnymi kontuzjami.

– Albo się zatrzymamy, albo nie dociągnę do trzydziestki dwójki… Trzeba umieć dozować siły, bo organizm ma swoje granice. Każdy z nas ma swoją datę ważności – zaapelował.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Są chętni na młodzieżowego reprezentanta Polski. Znamy kluby [NEWS]
  • Leśnodorski wspomina Magierę: To świadczy o jego wielkości
  • Thomasberg o dymisji Grzegorczyka: „Nie chciałem, by odchodził”

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału