
W czwartek 27. urodziny obchodził Kamil Grabara. Bramkarz VfL Wolfsburg otrzymał z tej okazji życzenia od Ruch Chorzów, a jego reakcja wywołała spore poruszenie wśród kibiców „Niebieskich”.
Choć Grabara w rundzie jesiennej zanotował tylko jedno czyste konto w 15 meczach Bundesliga, statystyki nie oddają jego realnej formy. Niedawno magazyn Kicker sklasyfikował go na czwartym miejscu w rankingu najlepszych bramkarzy niemieckiej elity, co potwierdza, iż Polak należy do ligowej czołówki.
Na szybki powrót do kraju na razie się nie zanosi, ale przyszłość może przynieść interesujący zwrot akcji. Ruch Chorzów, którego Grabara jest wychowankiem, opublikował urodzinowe życzenia wraz ze zdjęciem z czasów jego gry w barwach „Niebieskich”. Sam zainteresowany odpowiedział wymownie:
„Za 10 lat uaktualnimy zdjęcie na życzenia urodzinowe z numerem 1 na plecach? Możemy się tak umówić?”
W ten sposób trzykrotny reprezentant Polski zasugerował, iż w przyszłości mógłby jeszcze wrócić na Cichą. Ruch gwałtownie podchwycił temat, pytając żartobliwie: „Możemy, ale czemu dopiero za 10?”, jednak tym razem odpowiedzi już nie było.
Grabara urodził się w Rudzie Śląskiej i prywatnie jest kibicem Ruchu. W latach 2012–2016 szkolił się w chorzowskim klubie, grając wyłącznie w zespołach juniorskich. Z Polski wyjechał dekadę temu, gdy Liverpool FC zapłacił za niego 330 tysięcy euro. Czy faktycznie za kilka lat wróci do Chorzowa jako „jedynka”? Tego dziś nikt nie przesądza, ale deklaracja bramkarza rozbudziła wyobraźnię kibiców.

16 godzin temu





![Dramat Eintrachtu, euforia Borussii. To była ostatnia akcja meczu [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69617753c2a3b4_06938355.jpg)











