Reprezentant Polski na wylocie z klubu. To jest totalny niewypał

20 godzin temu
Zdjęcie: Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl


Z każdym kolejnym tygodniem sytuacja Michała Skórasia w Club Brugge jest coraz gorsza, w każdym meczu gra kilka lub kilkanaście minut. Już w lutym belgijskie media sugerowały, iż polski skrzydłowy, może zmienić latem klub. Półtora miesiąca później dzienniki i portale w Belgii są pewne - Polak zostanie sprzedany. Nie spełnia dziś żadnych oczekiwań.
Z pewnością nie można odmówić Michałowi Skórasiowi chęci i zaangażowania. Dzięki tym cechom zyskał w Brugii sympatię kibiców. Jednak w samej szatni jego pozycja jest coraz słabsza. Nie jest ani pierwszym, ani choćby drugim wyborem na skrzydło.


REKLAMA


Zobacz wideo


Skóraś na wylocie z klubu
Już w połowie lutego portal voetbalnieuws.be tak pisał o występach Skórasia: "są nierówne, a statystyki słabe, nie może sprostać oczekiwaniom. Nie wykorzystał szansy choćby jako zmiennik Andreasa Skova Olsena. Zawsze po kilku dobrych występach przychodzi zdecydowana obniżka formy. Skóraś nie dorównuje swojemu poprzednikowi - Noa Langowi - i brakuje mu dobrych decyzji".
W ciągu półtora miesiąca praktycznie nic nie zmieniło się na lepsze. Skóraś dalej gra jedynie końcówki spotkań w lidze belgijskiej, w Lidze Mistrzów było podobnie. Ale w pierwszym meczu fazy finałowej sezonu (30 marca z Anderlechtem, 2:0) nie podniósł się z ławki rezerwowych.


Dla belgijskich mediów sprawa przyszłości Polaka jest przesądzona i nie ma już czego szukać w Brugii. Zanosi się na transfer w letnim okienku transferowym.
"Klub z Brugii wiedział, iż prawy skrzydłowy będzie potrzebował okresu adaptacyjnego, ale ostatecznie okazało się, iż nigdy nie osiągnął oczekiwanego poziomu. W klubie dokonano już trudnej kalkulacji" - przyznał portal voetbalkrant.com.


Zobacz też: Królewski wypalił po farsie na Stadionie Narodowym. "To nie ma sensu"
Statystyki Skórasia wyglądają bardzo słabo. Strzelił tylko dwa gole w Pucharze Belgii, nie zanotował żadnego trafienia w lidze i europejskich pucharach, nie ma na koncie ani jednej asysty. Brak regularnej gry w podstawowym składzie sprawiła, iż selekcjoner Michał Probierz przestał go powoływać do reprezentacji Polski. Skóraś ani razu nie znalazł się na liście powołanych w tym sezonie. Jego przygoda w Belgii okazała się totalnym niewypałem.


Skóraś trafił do Club Brugge w lipcu 2023 r. za sześć milionów euro. Dziś Transfermarkt wycenia polskiego skrzydłowego na kwotę dwa razy mniejszą. W Belgii mają jednak nadzieję, iż uda się coś zarobić na sprzedaży 25-latka. Według voetbalkrant.com otoczenie piłkarza już zaczęło szukać mu nowego pracodawcy. Kontrakt Skórasia z Club Brugge obowiązuje do końca czerwca 2027 r.
Idź do oryginalnego materiału