Remis w rewanżu juniorów z Izraelem tuż przed EURO

1 godzina temu

Reprezentacja Polski juniorów pod wodzą selekcjonera Wojciecha Jedziniaka zremisowała z Izraelem (35:35) w ramach towarzyskiego rewanżu podczas dwumeczu w Szczyrku. Kolejnym razem młodych Biało-Czerwonych zobaczymy na parkiecie w środę 29 lipca, kiedy meczem z Norwegią zainaugurują udział w Mistrzostwach Europy do lat 18.

Polska – Izrael 35:35 (21:17)

Polska: Taiwo, Drzewiński – Skiba 3, Tkaczyk 3, Moryto 2, Cieśla 1, Wiśniewski 2, Balcerzak, Steczek, Lendzion 1, Foltyn 3, Sobczyk 3, Kruszelnicki 5, Buńka, Pruszkowski 2, Arciszewski 2, Adamczyk 5, Ciszewski 3.

To już ostatni etap przygotowań reprezentacji Polski juniorów pod wodzą trenera Wojciecha Jedziniaka (zespół tworzą zawodnicy urodzeni w 2008 roku i młodsi) przed Mistrzostwami Europy Mężczyzn do lat 18. Turniej odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia w Serbii. Biało-Czerwoni trafili do Grupy E, w której zmierzą się z Norwegią, Słowacją oraz Danią. Spotkania fazy grupowej zaplanowano kolejno na 29 i 30 lipca oraz 2 sierpnia (wszystkie mecze odbędą się o godz. 12.00).

Polska kadra od 15 lipca przebywa na zgrupowaniu w Szczyrku, gdzie szlifuje formę przed najważniejszym wyzwaniem tego lata. Jednym z kluczowych punktów przygotowań miał być dwumecz sparingowy z reprezentacją Izraela, zaplanowany na środę i czwartek.

W pierwszym spotkaniu Biało-Czerwoni odnieśli pewne zwycięstwo 44:39. Po wyrównanej pierwszej połowie, zakończonej minimalną przewagą rywali, Polacy przejęli inicjatywę i dzięki bardzo dobrej grze w ofensywie oraz skuteczności w decydujących momentach zbudowali wysoką przewagę.

W czwartkowym rewanżu wynik otworzył Izrael, ale odpowiedź Biało-Czerwonych była natychmiastowa. W 3. minucie Polacy prowadzili już 3:1. Rywale nie zamierzali jednak odpuszczać, gwałtownie odrobili część strat i przez kolejne minuty trwała wyrównana walka z niewielką inicjatywą po stronie reprezentacji Polski.

Przełomowy moment nastąpił około 10. minuty. Biało-Czerwoni zanotowali serię kilku skutecznych akcji i odskoczyli na prowadzenie 9:4. Po kwadransie przewaga Polaków dalej wynosiła pięć bramek (12:7), a podopieczni trenera Wojciecha Jedziniaka prezentowali się bardzo dobrze – wykorzystywali błędy przeciwników i skutecznie karali je szybkimi atakami.

Selekcjoner Jedziniak rotował składem, dając szansę kolejnym zawodnikom i sprawdzając różne warianty gry przed rozpoczynającymi się mistrzostwami Europy. Z czasem jednak Izrael ponownie zaczął dochodzić do głosu i zmniejszył straty. W 24. minucie rywale złapali kontakt, przegrywając już tylko 15:16. Końcówka pierwszej połowy należała jednak ponownie do Biało-Czerwonych. Seria udanych akcji pozwoliła im odbudować przewagę i zejść na przerwę przy prowadzeniu 21:17.

Po zmianie stron Polacy długo kontrolowali przebieg spotkania i utrzymywali wypracowaną w pierwszej połowie przewagę, która oscylowała wokół pięciu bramek. Na kwadrans przed końcem Polacy prowadzili 30:25. Najskuteczniejsi w naszych barwach byli Aleks Kruszelnicki i Piotr Adamczyk.

Izrael nie zamierzał jednak rezygnować z walki i do samego końca wywierał presję na reprezentacji Polski. Rywale zmusili Biało-Czerwonych do maksymalnej koncentracji w końcowych fragmentach meczu. Pięć minut przed ostatnią syreną Izrael zbliżył się bowiem na dystans jednej bramki (33:32), a w 57. minucie doprowadził do remisu 33:33.

Końcówka dostarczyła wielu emocji. Na 60 sekund przed końcem na tablicy wyników widniał remis 35:35, a piłkę mieli Polacy. Trener Wojciech Jedziniak poprosił o czas, by przygotować decydującą akcję, ale Biało-Czerwoni nie zdołali zdobyć zwycięskiej bramki. Spotkanie zakończyło się więc remisem 35:35.

Idź do oryginalnego materiału