Rekordowy transfer rywala Lecha. Wyrównają swój rekord

22 godzin temu

Bayer Leverkusen, a zatem rywal Lecha Poznań w fazie ligowej Ligi Europy, nie próżnuje na rynku transferowym. Niemcy zamierzają pokusić się o jakościowy transfer z wysokiej półki. I nie będą szczędzili na ten cel pieniędzy.

W piątkowe popołudnie wszystko stało się jasne. Kolejorz – podobnie jak i Jagiellonia Białystok – uniknie w pucharach starć z Milanem i Juventusem, ale i tak zmierzy się z rywalami z bardzo wysokiej półki. Poznaniaków czeka wyjazdowe starcie z Benficą oraz domowe z Bayerem. W obu tych spotkaniach wyszarpanie chociażby punktu zostałoby przyjęte w kategoriach niespodziewanego sukcesu.

A zwłaszcza, iż w końcówce letniego okna transferowego rywale nie próżnują i starają się jeszcze podnieść jakość w swoim zespole. Lada chwila klub z Leverkusen zamierza przeprowadzić transfer, na który przeznaczy aż 35 milionów euro odstępnego. jeżeli transakcja faktycznie się zrealizuje, Bayer wyrówna swój rekord transferowy – taką kwotę zapłacił także rok temu za Malika Tillmana z PSV Eindhoven oraz Jarella Quanasha z z Liverpoolu.

Guela Doue bliski transferu do Bayeru Leverkusen

O kim mowa teraz? Niemcy zagięli parol na Guelę Doue. Za prawym obrońcą, który może występować także i na środku defensywy, dobry czas w Strasbourgu. Na swoim koncie ma także 24 występy w reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, w której zdobył już 3 bramki.

O tym, iż transfer jest bliski realizacji, poinformował między innymi ceniony ekspert od rynku transferowego, Sacha Tavolieri.

Guéla Doué choisi le Bayer Leverkusen !

Malgré l’approche du Paris Saint-Germain, le défenseur droit a insisté pour ętre dans un club où il avait la garantie d’ętre titulaire.

Accord final entre le Racing Strasbourg et le B04 attendu en fin de journée proche de €35M. pic.twitter.com/X35vZft1Ez

— Sacha Tavolieri (@sachatavolieri) August 29, 2026

Nie ulega najmniejszym wątpliwościom, iż do stolicy Wielkopolski na mecz Ligi Europy przyjedzie bardzo silny przeciwnik. o ile Lechowi udałoby mu się postawić, a może choćby zgarnąć jakąś zdobycz punktową, podopieczni Nielsa Frederiksena odnieśliby spory sukces.

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału