Ręczniki w Premier League to przeszłość. Arteta skomentował zakaz

1 tydzień temu

Władze Premier League wprowadziły kilka nowinek w przepisach przed startem nowego sezonu. od dzisiaj zawodnicy nie będą mogli używać ręczników do wycierania piłek przed wrzutami z autu. Ta decyzja najbardziej uderzy w Arsenal, który w minionej kampanii opanował do perfekcji stałe fragmenty gry.

Zakaz ręczników w Premier League

Dobrze, iż nie w Ekstraklasie, bo połowa bramkarzy musiałaby szukać nowego klubu.

Enter.

Mówiąc całkowicie poważnie, zespoły takie jak Arsenal czy Brentford, będą miały utrudnione zadanie w przypadku wrzutów z autu. Nie dość, iż ręczniki nie będą dostępne, to i czas na wznowienie gry został skrócony do pięciu sekund. Oczywiście, przepisy przepisami – pozostaje pytanie, jak będzie to egzekwowane…

W poprzednim sezonie Kanonierzy zdobyli 25 bramek po stałych fragmentach gry (nie licząc rzutów karnych), co było zdecydowanie najlepszym wynikiem w lidze. Widok Declana Rice’a czy Bena White’a trzymających ręczniki za linią boczną nie był niczym rzadkim. W poprzednich sezonach było to możliwe, ale pod warunkiem, iż oba zespoły wyrażały na to zgodę przed meczem.

Przekonał się o tym m.in. Riccardo Calafiori, któremu arbiter zabrał ręcznik w starciu z Newcastle, ponieważ Kanonierzy i Sroki nie dogadali się w tej sprawie.

Riccardo Calafiori borrowing Nick Pope’s towel to dry the ball, before referee Jarred Gillett puts a stop to it. pic.twitter.com/aZnzLRYknQ

— afcstuff (@afcstuff) September 28, 2025

Teraz ręczniki są całkowicie zakazane. Mikel Arteta odniósł się do tego na konferencji przed meczem o Tarczę Wspólnoty z Manchesterem City.

– Brak możliwości korzystania z ręczników to ważna informacja. Zobaczymy, co zrobimy. Może będziemy grać w czapkach! – zażartował Hiszpan.

Arteta: To dobre zmiany

Z innych nowinek, czas będzie odliczany nie tylko przy wrzutach z autu. Sędziowie będą odliczać sekundy także przy wznowieniach od bramki, a także zmianach. Z kolei jeżeli bramkarz poprosi o pomoc lekarzy, z murawy na minutę zejdzie któryś z graczy z pola.

Mieliśmy spotkanie z władzami Premier League i sędziami, żeby wszystko sobie wyjaśnić i omówić. W okresie przygotowawczym mieliśmy okazję zobaczyć i doświadczyć niektórych z tych zmian. Zobaczymy, kiedy sezon się rozpocznie i jak to wszystko wyjdzie w praniu, co będzie egzekwowane, a co mniej, i do czego musimy się dostosować – stwierdził Hiszpan.

– Wszyscy zwracają tak dużą uwagę na szczegóły, wszystkie wznowienia, odliczania i tak dalej. To wniesie dużo nowego. Inną dynamikę, inne tempo. Jestem tego bardzo ciekawy. To naprawdę dobre zmiany, ponieważ to, co robimy, to próba promowania dłuższego czasu gry i płynności meczów, co, miejmy nadzieję, wyjdzie na plus – dodał Arteta.

Część z tych zasad widzieliśmy już przy okazji niedawnych mistrzostw świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, a także Meksyku.

Nowy sezon Premier League rozpocznie się w piątek, 21 sierpnia. Na inaugurację Arsenal zmierzy się przed własną publicznością z Coventry City.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Letnie sparingi wielkich klubów i sztuczne pucharowe fety. Borussia to wyśmiała
Arsenal szuka zastępcy Saliby. Wychowanek Liverpoolu na radarze
Arteta o swojej przyszłości: Kibice nie muszą się o to martwić

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału