Reakcje w Danii tuż przed meczem z Lechem

kkslech.com 2 dni temu

Już tylko godziny dzielą Lecha Poznań od pierwszego meczu z AGF Aarhus. Niedawny Superpuchar Polski 2026 napędził Kolejorza i wlał w serca kibiców jeszcze więcej optymizmu. W obozie rywala jest trochę inaczej, tamtejsi kibice nie podchodzą do nowego sezonu z takim entuzjazmem, jak kibice Mistrza Polski.

Reklama



W duńskich mediach na ten moment również panuje spokój. Sam AGF Aarhus nie zalicza się do medialnych klubów, dlatego w Danii często jest łatwiej znaleźć informacje o drużynach z Kopenhagi. Dotąd najciekawsze materiały na temat Mistrza Danii czy rywalizacji z Lechem Poznań wypuścił serwis campo.dk. Przegląd duńskich mediów krótko przed pierwszym starciem w Randers znajduje się poniżej:

MEDIA AGF AARHUS

Aarhus dał swoim kibicom wskazówki dotyczące meczu w Randers, informując o tym, iż spotkanie obejrzy jednak nie 10, a 9 tysięcy widzów, w tym 450 fanów Lecha. Oficjalna witryna AGF zaprezentowała też interesujący artykuł na ten temat, w którym pisze o sukcesach Lecha na arenie krajowej, jak i międzynarodowej (ostatni Superpuchar Polski został już odnotowany); a do tego zwraca uwagę na Luisa Palmę, Bartosza Mrozka czy Mikaela Ishaka, którego zdjęcie znajduje się w tekście. Oficjalne media AGF Aarhus krótko przypomniały historię gier Lecha z Duńczykami w Pucharze Intertoto czy swoją w rywalizacji z Polakami. Oprócz tego materiału, Mistrz Danii wypuścił jeszcze artykuł, w którym przypomina kibicom z Aarhus swoją historię w europejskich pucharach.

TIPSBLADET.DK

Na Tipsbladet.dk jest trochę o problemach Aarhus, w tym o braku dobrej dziewiątki. Mimo to, trener Jakobu Poulsen uspokaja przekonując, iż ma 4 zawodników, którzy mogą zagrać na szpicy, w tym skrzydłowy Tobias Bech przekwalifikowany latem z boku pomocy na dziewiątkę. Dodatkowo duńscy dziennikarze łączą lewego obrońcę Mikkela Kirkeskova z transferem do AGF. Dawniej ten zawodnik grał w Piaście Gliwice.

CAMPO.DK

„Byłem sceptyczny, gdy usłyszałem o Polsce i o Lechu. Dopiero po zobaczeniu stadionu i miasta powiedziałem do siebie – muszę to zrobić. W Poznaniu wszystko jest białe, albo czarne. Jest tam presja na zawodnikach. Po wygranej mogłeś być niesiony przez miasto na królewskim krześle, za to po przegranych lepiej było zostać w mieszkaniu. To nie było tak, iż czułem się niebezpiecznie, jednak po porażce wolałem zostać w domu.” – opisuje na Campo.dk dawny duński obrońca Kolejorza, Lasse Nielsen.

„Kibice Lecha zawsze wspierają drużynę i Aarhus na pewno to odczuje. Kibicowanie w Polsce wygląda inaczej niż w Danii, tam jest doping cały czas. Hałas na stadionie może wywrzeć na Aarhus dodatkową presję. Spodziewam się wyrównanego dwumeczu, choć na dziś minimalnie większym faworytem jest Lech. W Lechu byłem szczęśliwy, dlatego będę płakał jednym okiem, gdy on przegra, a drugim będę się uśmiechał, gdy AGF przejdzie dalej.” – ocenił 39-latek w duńskich mediach.

Na campo.dk na temat gry z Lechem wypowiedział się Tobias Bech, który najpewniej we wtorek zagra na dziewiątce. – „To ogromny klub z wieloma kibicami i z większym budżetem od naszego. W zeszłym sezonie pokazaliśmy jednak, iż nie zawsze wygrywają ci, którzy mają większy budżet.”

W duńskich mediach wypowiedział się jeszcze inspektor policji w Randers, Brian Voss Olsen. Według niego kooperacja policji z Aarhus czy Lechem wygląda dobrze, Duńczycy wiedzą, czego można spodziewać się po kibicach Lecha. Według policjanta – do Randers przybędą wyłącznie Polacy, którzy będą mieli bilet na mecz.

„Mamy nadzieję, iż atmosfera na meczu będzie dobra i nie będzie żadnych zamieszek. Jesteśmy jednak gotowi w razie gdyby te zamieszki były. Przygotowujemy się na różne scenariusze. Pomagają nam także policjanci z Polski, będący obserwatorami. My również wysyłamy do Europy swoich policjantów, by mogli obserwować pracę lokalnych funkcjonariuszy.” – zdradził Voss Olsen.
.
Na koniec głos zabrał Rasmus Carstensen, który został niedawno wykupiony z FC Koeln, ale przez zaległości treningowe może z nami nie zagrać. – „Musimy uważać na ofensywnych piłkarzy Lecha, którzy są bardzo dobrzy w grze 1 na 1, nie możemy pozwolić im grać. Lech Poznań to w tej chwili największy Polski klub obok Legii Warszawa. Lech przejął kontrolę nad polską piłkę dzięki dwóm tytułu Mistrza Polski z rzędu, a w Poznaniu futbol stoi na 1. miejscu.” – podkreślił niedawny obrońca Kolejorza.

„Szanse oceniam 50 na 50. Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy nie pokonać Lecha, choć w Poznaniu spodziewam się bardzo goręcej atmosfery. Tamtejsi kibice wiedzą, co robią i wiedzą, co trzeba zrobić, by Lech wygrał.” – zakończył 26-latek, który nie grał od kwietnia przez uraz.

Reklama



BOLD.DK

Na znanym, duńskim portalu bold.dk na razie nie ma nic o nadchodzącym dwumeczu, a o samym Aarhus treści także jest niewiele. Duńczycy krótko informują o wynikach Mistrza Danii w letnich sparingach. Portal skupia się na innych drużynach, w tym na tych najbardziej znanych w Europie. Być może w poniedziałek na łamach bold.fk pojawi się więcej materiałów dotyczących dwumeczu AGF Aarhus z Lechem Poznań.

EKSTRABLADET.DK

Na Ekstrabladet z siedzibą w Kopenhadze także nuda. Więcej pisze się o Brondby i FC Kopenhadze, w tym o transferach tych klubów aniżeli o samym AGF Aarhus czy o dwumeczu z Mistrzem Polski. Duński portal ostatnio zwrócił uwagę na wykup Rasmusa Carstensena i na razie to byłoby tyle. Może jutro poda więcej informacji.

KIBICE AARHUS AGF

Kibice Aarhus błyskawicznie wykupili wszystkie bilety na mecz w Randers i 2 tysiące biletów na mecz w Polsce. Duńczycy od dawna analizowali bazę hotelową w Poznaniu, chcąc dotrzeć do nas autokarami czy samolotem z Billund. Dwie nieoficjalne strony AGF ze spokojem i pokorą podchodzą do rywalizacji w nowym sezonie, w tym do dwumeczu z Lechem. Kibice AGF zwracają uwagę na kontuzje w obronie i brak napastnika. Ponadto wiedzą, iż z drużyny niebawem odejdą ważni zawodnicy, którzy mają dostać zgodę na transfer po dwumeczu z Lechem Poznań. Na jednej z witryn o AGF Aarhus znajduje się obszerna analiza kadry Mistrza Danii, która nie jest optymistyczna. Pomimo niezłej gry w sparingach czy wyników w meczach kontrolnych, w AGF jest wiele znaków zapytania. Są problemy kadrowe w ataku i obronie, a trener Jakob Poulsen konkretnymi wypowiedziami, broniącymi pewne rzeczy, miał zakrywać nieudolne działania dyrektora sportowego.





Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

Idź do oryginalnego materiału