Raphinha grzmi po meczu. „Zostaliśmy okradzeni”

1 tydzień temu

Podobnie, jak na Camp Nou, rewanżowe starcie z Atletico Barcelona kończyła w dziesiątkę. Z czerwoną kartką dla Erika Garcii nie zgadza się nieobecny w tym dwumeczu Raphinha. Kapitan Barcelony stwierdził, iż jego zespół okradziony. Miał pretensje, iż Atletico w rewanżu nie obejrzało ani jednej kartki, choćby po staranowaniu Fermina przez bramkarza.

Raphinha czuje się okradziony

Tylko PSG równie często wyrzucało Barcelonę z Ligi Mistrzów, co Atletico. Madrytczycy już trzeci raz wyeliminowali Dumę Katalonii z tych rozgrywek i za każdym razem miało to miejsce w ćwierćfinale. Wcześniej zrobili to w 2014 oraz 2016 roku i w obu przypadkach dochodzili do finału. O wyjazd do Budapesztu powalczą z Arsenalem lub Sportingiem. Kciuki za rywali Rojiblancos z pewnością będzie trzymał Raphinha. Nieobecny z powodu kontuzji Brazylijczyk po końcowym gwizdku pokazywał kibicom gospodarzy, iż po następnej rundzie wrócą do domu.

Raphinha to Atletico Madrid fans on DAZN cameras: “You’re going home [next round]”.@DAZNFutbol @DAZNFootball pic.twitter.com/eaYRdTnVQT

— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) April 14, 2026

Zachowanie kapitana Barcelony spowodowane było decyzjami sędziego Clementa Turpina. W tzw. mixed zonie dał upust swoim emocjom. Raphinha stwierdził, iż jego zespół został w tym meczu okradziony. Na myśli miał przede wszystkim sytuacje z 25. minuty, gdy podeszwa buta Juana Musso po obronie strzału wylądowała na twarzy uderzającego Fermina Lopeza (co spowodowało obfite krwawienie z nosa), a także czerwoną kartkę dla Erika Garcii, którą ten obejrzał za zatrzymanie wychodzącego sam na sam Alexandra Sorlotha.

– Zostaliśmy w tym meczu okradzeni. Sędzia miał mnóstwo problemów. Niektóre z jego decyzji były niewiarygodne. Nie wiem, ile fauli popełniło Atletico, ale on nie pokazał im żadnej kartki. Popełnianie błędów jest rzeczą ludzką, ale żeby to się powtórzyło w kolejnym meczu? Graliśmy naprawdę dobrze, ale oni wykradli nam remis w dwumeczu. Trudno patrzeć, jak musimy pracować trzy razy ciężej, żeby wygrać. Nie rozumiem, dlaczego sędzia tak bał się awansu Barcelony do następnej rundy.

pic.twitter.com/XfH8V2BPzf

— Kh (@Khezt0) April 14, 2026

Piłkarze Atletico odpowiedzieli

O słowa Raphinha pytani byli gracze Atletico. Juan Musso stwierdził, iż żadnej kradzieży nie było, bo Garcia zasłużył na czerwoną kartkę:

– Jak można to nazwać kradzieżą? Przedstawia się to tak, iż powinny być trzy rzuty karne i cztery czerwone kartki. Nie można mówić o kradzieży. Rozumiem, co mówią Raphinha lub inni, to ich opinia i ją szanuję. Ale nie przedstawiajmy tego meczu jako kradzieży, bo nią nie był. Wygraliśmy go na boisku. W piłce nożnej ostatni zawodnik dostaje czerwoną kartkę. Mówienie o kradzieży to szaleństwo. Gdy Fermin próbował uderzyć głową piłkę, moim celem było zajęcie jak największej przestrzeni. Jego twarz zderzyła się z moją stopą.

W podobnym tonie wypowiedział się kapitan Atletico, Koke. – Raphinha powiedział, iż to była kradzież? To jego opinia, szanuję ją, ale się z nią nie zgadzam. Niczego nie ukradliśmy. Czerwona kartka była oczywista. Ale szanuję to, co powiedział – mówił w strefie mieszanej.

POWTÓRKA Z ROZRYWKI! Eric Garcia ukarany czerwoną kartką!

Transmisja w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/5uYXsPJATo

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 14, 2026

Na Metropolitano Barcelona obejrzała siódmą w tym sezonie czerwoną kartkę, z czego trzecią w starciu z Atletico. Tydzień wcześniej do szatni przedwcześnie musiał zejść Pau Cubarsi, a Eric Garcia również w lutym zobaczył czerwoną kartkę na Metropolitano. Dwie czerwone kartki w tym sezonie obejrzał także Frenkie de Jong. W osłabieniu drużyna Hansiego Flicka kończyła też październikowe oraz styczniowe El Clasico.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

  • Flick: jeżeli spojrzymy na oba mecze, zasłużyliśmy na awans
  • To był ostatni taniec Lewandowskiego w Lidze Mistrzów?
  • Może jednak Atletico w końcu coś wygra? Barcelona odpalona z LM!

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału