Ramię w ramię z Polską! Oni też bojkotują ceremonię otwarcia igrzysk

1 godzina temu
W czwartek odbędzie się ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Paralimpijskich w Mediolanie. Już pewne jest, iż Polska ją zbojkotuje ze względu na fakt, iż sportowcy z Rosji i Białorusi będą mogli występować pod swoją flagą i hymnem. Wiadomo już, ile państw łącznie zdecydowało się na podobny krok. - Bojkot jest naturalną reakcją na taki haniebny krok - mówi ukraiński Minister Spraw Zagranicznych.
W dniach 6-15 marca odbędą się igrzyska paralimpijskie w Mediolanie. W czwartek igrzyska poprzedzi ceremonia otwarcia, która będzie zupełnie inna w porównaniu do niedawno zakończonych igrzysk. Aby sportowcy z Rosji i Białorusi mogli wystąpić na igrzyskach olimpijskich, to musieli spełnić szereg warunków, by otrzymać status zawodników neutralnych. Międzynarodowy Komitet Paralimpijski wyraził zgodę na to, by sportowcy z Rosji i Białorusi występowali w zawodach i na ceremonii pod swoimi flagami.

REKLAMA







Zobacz wideo Stare sanki, Snoop z pierogiem, aferki. Niezwykłe igrzyska dla Polski!





Te kraje zbojkotują ceremonię otwarcia igrzysk paralimpijskich. Nie tylko Polska
Jak się okazuje, nie tylko Polska i Ukraina zbojkotuje ceremonię otwarcia igrzysk. Serwis babel.ua podaje, iż łącznie jedenaście państw nie pojawi się na ceremonii. Do tego grona dołączyły także Kanada, Estonia, Łotwa, Litwa, Niemcy, Holandia, Finlandia, Chorwacja oraz Czechy. "Najświeższym" krajem, który ogłosił bojkot, są Niemcy.
- Jestem wdzięczny Niemieckiemu Komitetowi Paralimpijskiemu za jasną, opartą na wartościach decyzję o nieuczestniczeniu w ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Paralimpijskich. Dziękuję za wyraźne poparcie tego stanowiska ze strony rządu federalnego. Niemcy wykazują się pryncypialnym przywództwem i biorą odpowiedzialność, odgrywając rolę lidera w europejskim sporcie. Już jedenaście państw podjęło moralnie słuszną decyzję o bojkocie. Bojkot jest naturalną reakcją na taki haniebny krok - mówi Andrij Sybiha, ukraiński Minister Spraw Zagranicznych.


TVP przerwie transmisję z ceremonii otwarcia. "Niepokojący przejaw"
Telewizja Polska już zapowiedziała w komunikacie, iż przerwie transmisję podczas ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Paralimpijskich, kiedy na scenie pojawią się Rosjanie i Białorusini.
"Pragniemy prezentować zmagania sportowe osób z niepełnosprawnościami, a rywalizacja paralimpijczyków jest dla nas ważnym elementem misji społecznej, jednak sport nie może usprawiedliwiać przemocy, zabijania i łamania praw człowieka. Traktujemy ten wybór jako niepokojący przejaw rozmywania odpowiedzialności Rosji i Białorusi za zbrodnie dokonywane na terenie Ukrainy, a na to nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody" - czytamy w oświadczeniu publicznego nadawcy.



Zobacz też: Zakazany strój na igrzyskach paralimpijskich. Dla działaczy to za wiele
Z przekazu wychodzącego z rosyjskich mediów wynika, iż Rosja nie przejmie się w ogóle bojkotem.
- Nie możemy ulegać szantażowi ze strony poszczególnych krajów. Dziś grożą i zastraszają na paradzie sportowców, a jutro mogą bojkotować mecze i turnieje. Jestem przekonany, iż kraje powinny zostać pozbawione akredytacji za takie działania. Prezes Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego (IPC) potwierdził już, iż decyzja o dopuszczeniu rosyjskich sportowców nie ulegnie zmianie. Mam nadzieję, iż wytrzyma presję - komentował Dmitrij Swiszczew, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Kultury Fizycznej i Sportu Dumy Państwowej.
Idź do oryginalnego materiału