Abraham Ojo może opuścić Raków Częstochowa jeszcze podczas letniego okna transferowego. Pozyskaniem młodego pomocnika interesuje się Radomiak Radom, który szuka dodatkowej „szóstki”.
Radomiak dokonał już tego lata dziesięciu wzmocnień. Mimo to władze klubu przez cały czas widzą pole do poprawy w środku pola. Poszukiwany jest zawodnik, który zwiększy intensywność gry bez piłki i poprawi rywalizację na pozycji defensywnego pomocnika.
Na liście kandydatów znalazł się Abraham Ojo. Nigeryjczyk nie zdołał dotąd wywalczyć sobie miejsca w Rakowie Częstochowa. Właśnie dlatego możliwe jest jego czasowe odejście do innego zespołu PKO BP Ekstraklasy.
19-latek trafił pod Jasną Górę pod koniec stycznia 2026 roku. Wcześniej reprezentował Botew Płowdiw. Raków wiązał z nim przyszłość, czego najlepszym potwierdzeniem jest kontrakt obowiązujący do końca 2030 roku. Na razie Ojo otrzymywał jednak kilka okazji do gry. Po transferze spędził na boisku zaledwie kwadrans. W obecnym sezonie uzbierał natomiast nieco ponad 20 minut w eliminacjach Ligi Konferencji.
Abraham Ojo na celowniku Radomiaka Radom
Raków nie zamierza definitywnie rozstawać się z Nigeryjczykiem. Rozważane jest jedynie wypożyczenie, które pozwoliłoby mu regularnie występować i nabierać doświadczenia na poziomie Ekstraklasy.
Sytuację może jeszcze zmienić roszada na ławce trenerskiej częstochowskiej drużyny. Po zwolnieniu Dawida Kroczka Ojo może otrzymać nową szansę. Kolejny szkoleniowiec Rakowa będzie chciał samodzielnie ocenić przydatność młodego pomocnika.
Radomiak nie ogranicza się wyłącznie do zawodnika „Medalików”. Radomianie sprawdzają również inne możliwości. w tej chwili na pozycji numer sześć mogą występować Ibrahima Camara oraz Christos Donis. Nowy gracz miałby przede wszystkim zwiększyć konkurencję o miejsce w podstawowej jedenastce.
Czasu na osiągnięcie porozumienia nie pozostało wiele. Letnie okno transferowe w Polsce zostanie zamknięte 9 września.

1 tydzień temu
















